– Uniwersytet Kaliski to uczelnia, która znakomicie się rozwija i jest dowodem na to, że nowoczesna uczelnia nie musi mieć siedziby w dużej metropolii – powiedział wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Marek Gzik podczas wizyty w Kaliszu.
Minister Marek Gzik oraz dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski odwiedzili Kalisz z inicjatywy posła na Sejm RP Mariusza Witczaka. Tematem rozmów ze środowiskiem akademickim były możliwości finansowania badań, planowane zmiany w systemie szkolnictwa wyższego oraz perspektywy dalszego rozwoju uczelni.
Wizyta studyjna była okazją do prezentacji potencjału naukowego i dydaktycznego uczelni, a także do bezpośredniej rozmowy o potrzebach i wyzwaniach, przed którymi stoi kaliski ośrodek akademicki.
Wiceminister Marek Gzik podkreślał znaczenie wspierania uczelni działających poza dużymi metropoliami. – Jesteśmy tu, w jednym z najstarszych miast, na Uniwersytecie Kaliskim. Jest to uczelnia, która bardzo znakomicie się rozwija, jest też dowodem na to, że nowoczesna uczelnia może być nie tylko w dużych metropoliach, ale także w takim ośrodku jak Kalisz – mówił prof. Marek Gzik. – Kalisz potrzebuje silnego wsparcia akademickiego. Uczelnia ma znakomite tradycje, jeżeli chodzi o kształcenie na kierunkach lekarskich, kierunkach związanych z systemem ochrony zdrowia, ale nie tylko, bo także w naukach społecznych, prawnych i inżynieryjno-technicznych.
Wiceminister zapowiedział kontynuację wsparcia dla uczelni.
– Chcemy wspierać tę uczelnię, po to, by była nadal hubem rozwoju ekosystemu biznesowego. Mamy duże ambicje, by nasz kraj nadal utrzymywał się w gronie liderów rozwoju gospodarczego. Jesteśmy 20. gospodarką świata, ale to nie tylko ośrodki metropolitalne będą dawały ten impuls do dalszego rozwoju – także mniejsze subregiony. Chcemy wsłuchiwać się w ich głos, finansować rozwój tych ośrodków, a także dobrze zrozumieć i poznać ich specyfikę – przyznał prof. Gzik.
Istotną częścią spotkania była rozmowa o możliwościach pozyskiwania środków na badania naukowe i wdrożenia. Dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Jerzy Małachowski przedstawił nową filozofię działania agencji, która coraz aktywniej wychodzi z ofertą do środowiska naukowego.
W ramach prowadzonych przez NCBR programów uczelnie publiczne mogą liczyć na pełne finansowanie części projektów, w tym konkursów dotyczących technologii podwójnego zastosowania. Tylko w obszarze obronności i bezpieczeństwa do dyspozycji jest obecnie 1,8 mld zł. Dyrektor NCBR zachęcał kaliskie środowisko akademickie do aktywnego aplikowania o środki, podkreślając, że budżety dostępnych programów są w obecnej perspektywie wyjątkowo duże.
Znaczenie obecności przedstawicieli NCBR podkreślał także poseł Mariusz Witczak.
– Dzisiaj odbywamy studyjną wizytę na Uniwersytecie Kaliskim, połączoną ze spotkaniem ze środowiskiem akademickim. Rozmawiamy o projektach, o wsparciu. Obecność pana profesora Małachowskiego jest dzisiaj bardzo ważna, dlatego że uczelnia musi pozyskiwać w ramach grantów i projektów pieniądze ponad budżet państwa – mówił poseł Mariusz Witczak.
Spotkanie było również okazją do przedstawienia gościom postulatów i obaw środowiska. Rozmawiano m.in. o planowanych zmianach w minimach kadrowych, zasadach ewaluacji jednostek naukowych oraz o systemie punktacji osiągnięć naukowych – w tym o niewspółmiernie niskiej wycenie patentów i wzorów przemysłowych w stosunku do publikacji – na co zwrócił uwagę prof. Ireneusz Dziubek, a także o kwestiach związanych z punktacją czasopism naukowych, co podkreślał prof. Jacek Piątek. Wiceminister Gzik zapowiedział, że część tych zagadnień zostanie uwzględniona w przygotowywanych rozporządzeniach, a resort będzie szczególnie promował polskie czasopisma naukowe o wysokim potencjale.
Ważnym elementem spotkania była dyskusja z udziałem przedstawicieli przemysłu, w tym prezesa zarządu Pratt & Whitney Kalisz – jednego z największych pracodawców regionu i kluczowego partnera przemysłowego uczelni oraz członka zarządu Polskiego Przemysłu Lotniczego.
Przedstawiciel Pratt & Whitney zwrócił uwagę, że firmy przemysłowe pracują na technologiach z najwyższej półki, gdzie znaczna część projektów badawczo-rozwojowych z natury rzeczy kończy się niepowodzeniem. Spółka zainwestowała w Polsce miliard dolarów w czterech lokalizacjach, a jej doświadczenie pokazuje, że badania przemysłowe rządzą się inną logiką niż badania akademickie.
– Badania przemysłowe to często łączenie istniejącej wiedzy w nowe rozwiązania – wskazywał prezes Wojciech Wasik. – System oceny wniosków w NCBR jest obecnie zbyt mocno ukierunkowany na perspektywę akademicką, a recenzentom wniosków składanych przez firmy brakuje doświadczenia przemysłowego. Postulatem przemysłu jest szersze włączanie do grona ekspertów osób z praktyką w sektorze przemysłowym oraz uruchomienie dedykowanych programów branżowych.
Do tych uwag odniósł się dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Jerzy Małachowski. Zapowiedział przebudowę bazy ekspertów agencji i podkreślił, że już dziś blisko 30 proc. recenzentów NCBR stanowią eksperci wywodzący się z otoczenia gospodarczego, a nie wyłącznie ze środowiska naukowego. Zapowiedział również uruchomienie programu branżowego ukierunkowanego na potrzeby przemysłu.
Dyrektor zwrócił jednocześnie uwagę, że ze względu na charakter agencji – działającej pod nadzorem ministerstwa nauki – każdy finansowany projekt musi zawierać silny komponent naukowy. To wymóg, za który NCBR bywa krytykowane przez stronę biznesową, ale wynikający z misji agencji.
– Staramy się poprawiać otwartość na współpracę z firmami. Prośba do państwa, byście przeanalizowali, gdzie były słabe punkty dotychczasowej współpracy, i porozmawiali o tym z nami, abyśmy mogli wyeliminować realne przeszkody – mówił prof. Małachowski. Wskazał także na ograniczenia wynikające z regulacji unijnych dotyczących rozliczania projektów, które narzucają agencji sztywne ramy formalne.
Dyskusja zakończyła się deklaracją obu stron o gotowości do bliższej współpracy oraz wspólnego wypracowywania rozwiązań, które pozwolą efektywniej łączyć potencjał polskiej nauki z potrzebami krajowego przemysłu – w tym przemysłu lotniczego, który ma w Kaliszu jedną ze swoich kluczowych baz.










































