Zebranie naukowe „Anestezjolog dla ortopedy, ortopeda dla anestezjologa” wielkopolskich oddziałów Polskiego Towarzystwa Ortopedii i Traumatologii oraz Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii odbyło się w sobotę na Uniwersytecie Kaliskim.
Wśród prelegentów znaleźli się wybitni specjaliści z całej Polski, a w bogatym programie naukowym znalazły się m.in. wykłady poświęcone technikom znieczuleń w ortopedii, zabiegom ortopedycznym u seniorów, trudnym operacjom ortopedycznym dzieci i młodzieży, a także zagadnieniu adjuwantów w blokach regionalnych. Spotkanie zakończył panel dyskusyjny poświęcony dialogowi między anestezjologiem a ortopedą.
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że obie specjalności – chociaż pełnią różne role – mają jednego wspólnego pacjenta. – Dzisiejsze spotkanie pomaga nam zrozumieć, że możemy mówić tym samym językiem. Mamy jednego pacjenta, a skumulowanie naszej wiedzy pozwala zoptymalizować proces leczenia – mówił jeden z uczestników dyskusji.
– Fundamentem bezpieczeństwa pacjenta są nasze działania, mimo, że pełnimy różne role. Nasze relacje na sali operacyjnej i poza nią są niezwykle ważne — wtórował inny.
W dyskusji poruszono również problem tzw. podróżujących anestezjologów, którzy dojeżdżają do różnych ośrodków i muszą odnajdować się w odmiennych standardach postępowania.
– Jeśli przyjeżdżam z zewnątrz, czasami nie zgadzam się z decyzją lekarza, który kwalifikował pacjenta do operacji. Odeszliśmy od tego, żeby znieczulanie i opieka były spójne. Jesteśmy tylko ludźmi i tarcia wynikają z tego, ale również z braku komunikacji między nami – przyznał jeden z anestezjologów.
Wskazano też na systemowy wymiar problemu – niedobór anestezjologów, który przekłada się na codzienne trudności organizacyjne i presję na lekarzy.
– Dużo problemów we współpracy wynika z faktu, że nas jest mało. To nie jest kwestia relacji między nami, ale kwestia obsady. Mamy presję, ponieważ jesteśmy przy złamanym pacjencie, który np. nie jadł przez dwie doby, bo czekał na operację. Generalnie wiele codziennych problemów można by uniknąć, gdyby zwiększono liczbę anestezjologów – podkreślił dr n. med. Ireneusz Urbaniak.
– Nasze relacje się poprawiają, ale w Polsce brakuje rozwiązań systemowych. Podróżujący ortopedzi i anestezjolodzy to realny kłopot. Chodzi o stworzenie optymalnych warunków pracy – lekarze zbyt wiele czasu spędzają w samochodzie, zamiast na oddziale macierzystym – dodał inny uczestnik.
Spotkanie zostało ocenione przez uczestników jako niezwykle potrzebne. – Możemy pogratulować organizatorom tego wydarzenia, ponieważ udało się w sposób doskonały dobrać zaproszonych gości. Okazało się, że było to niezwykle potrzebne wydarzenie – mimo soboty poświęcamy czas na wspólne dyskutowanie – podsumował jeden z uczestników.
– Takie rozmowy są nam bardzo potrzebne, a sztuka dialogu pomiędzy różnymi specjalnościami medycznymi, pomoże nam w budowaniu wspólnej opieki nad pacjentem – przyznaładr n. med. Anna Chrzanowska-Gawrońska, prezes oddziału Wielkopolskiego PTAiIT. – Oczywiście znamy się z ortopedami, znamy ich wady i zalety, a oni wiedzą, gdzie są nasze minusy i plusy, ponieważ jesteśmy skazani na bliską współpracę. Mimo wszystko zaskoczyło mnie podczas dzisiejszego spotkania nastawienie anestezjologów i operatorów na dialog – myślałam, że będzie więcej zarzutów z obu stron. Tymczasem okazało się, że najważniejsze dla nas wszystkich jest dobro pacjenta. Chcemy budować naszą czasami szorstką przyjaźń, żeby było lepiej pacjentowi.
– Było to pierwsze i niezwykłe spotkanie, ponieważ zebrali się lekarze, którzy współpracują ze sobą na co dzień na salach operacyjnych, ale dzisiaj mogli się wypowiedzieć na temat jakości współdziałania – przyznał dr n. med. Ireneusz Urbaniak, prezes oddziału poznańskiego PTOiTr. – Wszystko oczywiście po to, żeby zadbać o pacjenta. Musimy pamiętać, że mamy jednego pacjenta, ale nasze role są różne – anestezjolog czuwa nad jego bezpieczeństwem, a ortopeda rozwiązuje problemy ortopedyczne. Fundamentem bezpieczeństwa pacjenta jest więc nasza dobra współpraca, zarówno na sali operacyjnej, jak i poza nią.









































