• Polski
  • English
    • Contrast
    • Font

Możemy mówić, że za kilka tygodni Kalisz będzie miastem uniwersyteckim tymi słowami poseł PiS Jan Mosiński podsumował decyzję Sejmu, który 9 marca przyjął ustawę o utworzeniu Uniwersytetu Kaliskiego. Temu historycznemu wydarzeniu poświęcono konferencję prasową, która odbyła się 13 marca w Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Kalisz będzie pierwszym miastem uniwersyteckim, które nie jest stolicą województwa – podkreślił minister Jan Dziedziczak.  

Ustawa przeszła niemal jednogłośnie: za utworzeniem Uniwersytetu Kaliskiego głosowało 425 posłów, 3 było przeciwnych, a 14 wstrzymało się od głosu. Podczas konferencji prasowej 13 marca, rektor Akademii Kaliskiej prof. Andrzej Wojtyła podziękował przede wszystkim inicjatorom ustawy: ministrowi Janowi Dziedziczakowi i posłowi Janowi Mosińskiemu, minister Marlenie Maląg, posłance Katarzynie Sójce i posłowi Tomaszowi Ławniczakowi z PiS, ale też wszystkim klubom poselskim, które ją poparły. – Tak jak napisano w sprawozdaniu z tego posiedzenia, po słowach marszałek Elżbiety Witek „Sejm przyjął ustawę o utworzeniu Uniwersytetu Kaliskiego”, na sali plenarnej rozległy się brawa. Teraz mamy posiedzenie Senatu, na które zostałem zaproszony, odbędzie się ono 29 i 30 marca. Wówczas zostanie rozpatrzona ustawa o powołaniu Uniwersytetu Kaliskiego im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego – poinformował rektor.

Minister Jan Mosiński nie ma wątpliwości, że Senat przyjmie ustawę bez poprawek, bo jak podkreślił została przygotowana bardzo rzetelnie i starannie. – Możemy mówić, że za kilka tygodni Kalisz będzie miastem uniwersyteckim – powiedział poseł Jan Mosiński. Dodał, że pomysł utworzenia uniwersytetu poparło ponad 120 jednostek samorządu terytorialnego na terenie Wielkopolski, w tym największe miasta. Inicjatywa spotkała się również z ogromnym wsparciem ze strony Ministerstwa Edukacji i Nauki. – Mamy w chwili obecnej ustawę przyjętą, która spina, finalizuje utworzenie Uniwersytetu Kaliskiego. Pomysł wyszedł ze strony pana rektora, ale bez wątpienia duży udział miała też społeczność naukowa i akademicka uczelni – zauważył Jan Mosiński.

Żeby młodzież została w Kaliszu

Satysfakcji z przeprowadzenia projektu nie krył również minister Jan Dziedziczak. Podczas spotkania z dziennikarzami wrócił do genezy tego pomysłu. – Kiedy przejmowaliśmy odpowiedzialność za Polskę na przełomie roku 2015/2016, w Kaliszu była Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Pan prof. Andrzej Wojtyła został rektorem w 2018 roku i postanowiliśmy dołożyć szczególnych starań i zrealizować trudne do wyobrażenia w tamtym czasie marzenie, żeby tutaj w Kaliszu powstał ośrodek uniwersytecki, żeby drugie miasto województwa wielkopolskiego, a przede wszystkim najstarsze miasto mogło dziś kształcić młodzież – mówił Jan Dziedziczak. – To jest oczywiście nasz pomysł na realny, zrównoważony rozwój na to, żeby zatrzymać tę bardzo niekojącą tendencję i trend Kalisza jako miasta starszych osób. Żeby tu były młode osoby trzeba z jednej strony budować infrastrukturę i my to robimy, ale to także danie szansy młodym osobom z subregionu kalisko-ostrowskiego, aby mogły tu studiować i żeby mogły mieszkać i żyć w swoim mieście czy wsi z tego terenu, bo nasze badania pokazują jednoznacznie, że zdecydowana większość, 80 proc. młodych ludzi wyjeżdżających na studia do Poznania, Wrocławia, Łodzi, Warszawy nie wraca później do swoich miejscowości. To oznacza, że młodzi, energiczni, dynamiczni wyjeżdżają, a tu zostają rodzice, z którzy z czasem przechodzą na emeryturę. Nie ma również tych więzieni rodzinnych. Propozycja dobrej, prestiżowej uczelni wyższej, jest odpowiedzią również w tym wymiarze społecznym – dodał.

Zatrzymanie młodych ludzi w Kaliszu leży na sercu także władzom miasta, których zaangażowanie w inicjatywę powołania uniwersytetu wielokrotnie podkreślał prof. Andrzej Wojtyła. – To wszystko nie stałoby się bez jednego człowieka, który miał wizję i odwagę,, żeby ten proces rozpocząć i przeprowadzić – powiedział prezydent Kalisza Krystian Kinastowski. Przypomniał też, że niektórzy podchodzili do sprawcy sceptycznie. – Pamiętamy, ile było głosów zwątpienia, natomiast mam wrażenie, że ten sukces ma wielu ojców i teraz już wszyscy jak jeden mąż stoją za Uniwersytetem Kaliskim, ale to bardzo dobrze, bo to świetnie wróży na przyszłość. Jesteśmy przy końcówce procesu legislacyjnego, natomiast ta prawdziwa praca dopiero się rozpoczyna, dla całego miasta i środowiska akademickiego. Chciałbym życzyć panu rektorowi i wszystkim osobom, które będą tworzyły to dzieło wiele zaparcia i wielu sukcesów. Jestem przekonany, że pokażemy wszystkim niedowiarkom, że ten uniwersytet po prostu się Kaliszowi należał i sprostamy temu zadaniu jako świetnie rozwijające się miasto z potencjałem, które nie tylko będzie w stanie zatrzymać młodych ludzi, ale nawet będziemy w stanie przyciągnąć osoby z innych miast – przekonywał prezydent.

Już kilkuset chętnych na kierunek lekarski

Niewątpliwą zachęta będą dwa nowe kierunki: lekarski oraz prawo, które uczelnia uruchamia już w październiku. Zainteresowanie jest ogromne. – Mamy zgodę, aby na pierwszy rok kierunku lekarskiego przyjąć 60 osób, a mamy już kilkuset chętnych – zdradził rektor Akademii Kaliskiej, dodając, że południowa Wielkopolska ma najniższy wskaźnik liczby lekarzy w kraju – 0,87 na 1000 mieszkańców, podczas gdy w Wielkopolsce wynosi on 1,57, w Polsce 2,4, a w Europie 4,8. Podobnie jest z prawnikami, których również tutaj brakuje. – Dla nas skutki powstania tych kierunków już za kilka lat będą realnie odczuwalne w postaci lepszego dostępu do lekarza czy tańszej usługi prawnej, bo będzie konkurencja między nimi. To jest w szerokim rozmiarze korzystne dla całego regionu – zauważył minister Jan Dziedziczak.

Tadeusz Skarżyński, przewodniczący Rady Miasta Kalisza odczytał fragment listu, który trafił do kapsuły czasu zakopanej na Głównym Rynku. Jego autor, 11-letni mieszkaniec Kalisza zadeklarował, że jeśli kierunek lekarski pozwoli mu pozostać w ukochanym mieście, to w przyszłości będzie chciał być studentem właśnie kaliskiej uczelni. – Chciałbym podkreślić, jak bardzo miastotwórczy jest to czynnik. Oczywiście jesteśmy na początku długiej drogi, bo czasami pojawiają się takie głosy, że jesteśmy miastem średniej wielkości, że niektóre uniwersytety są wielkie, mają długoletnie tradycje, ale każdy z tych uniwersytetów od czegoś zaczynał i my jesteśmy dzisiaj na początku tej drogi – powiedział Tadeusz Skarżyński. – Oczywiście, żeby Uniwersytet Kaliski mógł stać się głównym, dobrym ośrodkiem, będzie potrzebował pokoleń – my tego nie dożyjemy, ale ktoś kiedyś powie, że właśnie w 2023 r. za kadencji pana rektora powstał taki uniwersytet, za co jako samorządowiec jestem ogromnie wdzięczny.

Jak zauważył minister Jan Dziedziczak, Kalisz będzie pierwszym miastem, które nie jest stolicą województwa, a posiada uniwersytet.

Szanse, korzyści i wyzwania, jakie stawia dynamiczny rozwój rynku pojazdów elektrycznych w Polsce, były tematem Konferencji Naukowej „Technologia XXI wieku. Elektromobilność”, która odbyła się 9 marca w Collegium Oecologicum przy ul. Poznańskiej. Wśród prelegentów znaleźli się przedstawiciele firm motoryzacyjnych i zakładów przemysłowych z całego kraju, a także wykładowcy Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego oraz nauczyciele Zespołu Szkół Techniczno-Elektronicznych w Kaliszu. Wystąpieniom przysłuchiwali się z zainteresowaniem studenci oraz uczniowie szkół średnich z regionu.

Podczas konferencji, w której udział wziął również rektor Akademii Kaliskiej prof. Andrzej Wojtyła, poruszono takie tematy jak: „Łańcuch dostaw w branży E-mobility”, „Wodór i jego wykorzystanie w różnych dziedzinach transportu – stan obecny i tendencje rozwojowe”, „Wyniki prac badawczo-rozwojowych nad autonomicznym systemem transportu opartym na robotach mobilnych”, „Elektromobilność – wyzwania. Recykling – konieczność” czy „Elektromobilność – zagrożenia pożarowe”. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu konferencji, ponieważ na zaproszenie odpowiedzieli wszyscy prelegenci, w tym m.in. ze Szczecina, Poznania i Warszawy – mówi dr inż. Dominik Wojtaszczyk, adiunkt na Wydziale Politechnicznym Akademii Kaliskiej.

Dopisała także publiczność; prelekcjom przysłuchiwali się m.in. studenci oraz młodzież szkół średnich, która wcześniej wzięła udział w „Drzwiach Otwartych” na Wydziale Politechnicznym. – Byliśmy mile zaskoczeni wysoką frekwencję. Niemal wszyscy uczniowie, którzy przyjechali na „Drzwi Otwarte”, zostali do końca konferencji – dodaje dr inż. Dominik Wojtaszczyk. – Dwóch uczniów przygotowało zresztą prezentację związaną z tematyką konferencji, zaprezentowało się także dwóch naszych studentów.  

Zwieńczeniem konferencji był pokaz gaszenia pożaru samochodu elektrycznego.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się „Drzwi Otwarte” Akademii Kaliskiej. Przez trzy dni: 6, 7 i 9 marca uczelnię odwiedziło kilkuset uczniów z Kalisza i regionu.

Jako pierwszy przyszłych studentów zaprosił Wydział Nauk Społecznych. Młodzież miała okazję spotkać się z władzami wydziału i wykładowcami, obejrzeć bazą dydaktyczną przy Nowym Świecie, sprawdzić dostosowanie obiektów do potrzeb osób z niepełnosprawnościami czy odwiedzić uczelnianą bibliotekę. W kolejnym dniu na ul. Kaszubską zaprosił Wydział Nauk o Zdrowiu, który pochwalił się możliwościami Monoprofilowego Centrum Symulacji Medycznych. Młodzież zobaczyła również pracownie: kosmetologii, ratownictwa medycznego, dietetyki, fizjoterapii, elektroradiologii i wiele innych. Dodatkową atrakcją była wizyta w Muzeum Pielęgniarstwa.

Jako ostatni, 9 marca gości z całego regionu podjął Wydział Politechniczny przy ul. Poznańskiej. Ponad 200 uczniów, którzy odpowiedzieli na zaproszenie, zwiedziło Collegium Oecologicum, bibliotekę oraz liczne laboratoria. W każdym z nich o specyfice poszczególnych kierunków opowiadali studenci i wykładowcy.

W sumie w ramach „Drzwi Otwartych” uczelnię odwiedziło kilkuset uczniów szkół średnich z Kalisza i regionu m.in. z Ostrowa Wielkopolskiego, Pleszewa, Wrześni oraz Koła. Wydarzenie było okazją, by zaprezentować każdy wydział z osobna, szczegółowo przybliżyć ofertę edukacyjną, pokazać  infrastrukturę i wyposażenie. Młodzi ludzie dowiedzieli się także o warunkach rekrutacji na poszczególne kierunki, stypendiach, zagranicznych wyjazdach czy możliwości zakwaterowania w nowoczesnym akademiku.

A przed tegorocznymi kandydatami na studia jeszcze większe możliwości – jesienią Akademia Kaliska otwiera dwa nowe kierunki: lekarski oraz prawo. Ten rok będzie wyjątkowy także z innego powodu; w czwartek 9 marca Sejm przyjął ustawę o przekształceniu Akademii w Uniwersytet Kaliski.

Zainteresowanych studiowaniem i ofertą uczelni zachęcamy do przejrzenia zakładki „Rekrutacja”.  

Za nami kolejna publiczna obrona rozprawy doktorskiej. 7 marca w Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego swojej dysertacji poświęconej wojskom obrony terytorialnej w działaniach na rzecz bezpieczeństwa państwa, bronił mgr Paweł Zagórski, na co dzień żołnierz tej formacji. W tajnym głosowaniu komisja jednomyślnie przyjęła wniosek o nadanie mu stopnia naukowego doktora nauk społecznych w dyscyplinie nauk o bezpieczeństwie.

Jak przyznał podczas autoprezentacji mgr Paweł Zagórski, pomysł na temat rozprawy doktorskiej zrodził się po wybuchu pandemii COVID-19, kiedy to rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę współpraca najmłodszego rodzaju sił zbrojnych z administracją publiczną. Autor wskazał m.in. na brak właściwej koordynacji między służbami i paraliż organów odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe w początkowej fazie pandemii, która bezkrytycznie obnażyła wszystkie niedoskonałości systemowe. Swoją pracę poświęcił również późniejszym problem i roli, jaką wojska obrony terytorialnej odegrały w kontekście kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią czy wsparcia ukraińskich uchodźców po wybuchu konfliktu militarnego z Rosją. – Zróżnicowanie obecnych zagrożeń militarnych i niemilitarnych postawiło ogromne wyzwanie przed współczesnymi siłami zbrojnymi oraz pozwoliło zdefiniować główny cel pracy, jakim było wskazanie najbardziej efektywnych form i metod wsparcia przydatnych dla społeczeństwa oraz zaproponować kierunki rozwoju nowych zdolności WOT, które w perspektywie pozwolą na większą specjalizację formacji pod kątem mogących wystąpić w przyszłości kryzysów – mówił mgr Paweł Zagórski.

W swojej rozprawie doktorskiej mgr Paweł Zagórski przedstawił wyniki badań przeprowadzonych wśród żołnierzy zaangażowanych w bezpośrednie działania przeciwkryzysowe. – Właśnie niniejsze doświadczenia formacji z tych działań pozwoliły wysnuć odpowiednie wnioski, które są najważniejszym elementem dysertacji, potwierdzającym aktualność i ważność podejmowanej tematyki – podkreślił mgr Paweł Zagórski. Autor zidentyfikował ryzyka i wskazał na zaimplementowane nowatorskie rozwiązania, pozwalające opanować sytuację kryzysową i stopniowo wracać do normalnego funkcjonowania. Mają się one przełożyć na poprawę współpracy odpowiednich podmiotów i instytucji w ramach wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa państwa.

Promotor pracy prof. dr hab. inż. Jan Posobiec, podkreślił wagę podjętego tematu, a także zaangażowanie doktoranta. – Jestem bardzo usatysfakcjonowany, ponieważ wiele jego przemyśleń i wyników badań wskazuje na bardzo dogłębną penetrację przedmiotu badań. Współpracę oceniam bardzo pozytywnie – powiedział podczas publicznej obrony pracy, wskazując na dużą aktywność i inicjatywę młodego naukowca.

Pozytywne rekomendacje wydali też recenzenci. Prof. dr hab. inż. Ryszard Jakubczak zwrócił uwagę na trafną analizę roli WOT zarówno w kontekście pandemii COVID-19 jak i napiętej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz wsparcia dla uciekających przed wojną migrantów z Ukrainy. – Trzeba przyznać, że jest to interesująca sytuacja problemowa i właściwe podejście do problemu badawczego na jej kanwie, ponieważ ukraińskie Wojska Obrony Terytorialnej (WOT), u progu agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, odegrały istotną rolę w powstrzymaniu tej agresji, przyczyniając się w sposób zasadniczy do wycofania się kolumn rosyjskich podążających na Kijów, gdyż spowodowały znaczne straty w ich stanach. A przez to doprowadziły do wycofanie się Rosjan z tego strategicznego kierunku uderzenia – zauważył prof. Ryszard Jakubczak. – W odniesieniu do bezpieczeństwa Polski dysertacja umożliwia identyfikację misji Wojsk Obrony Terytorialnej oraz ich zadań i miejsca w systemie zarządzania kryzysowego, czyli stanu pokojowego funkcjonowania tego rodzaju sił zbrojnych w kontekście współdziałania z administracją publiczną na okoliczność zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych.

Również prof. dr hab. Witold Lidwa przyznał, że wybór tematu przez doktoranta był trafny i nader ważny. – Ograniczenia w liczebności wojsk operacyjnych powodują, że mało realnym wydaje się wytworzenie skutecznej obrony zdolnej do zablokowania agresji z każdego kierunku. Dlatego walka z desantami w trakcie i po ich wylądowaniu nie może być domeną tylko wojsk operacyjnych, a tym bardziej wydzielanych z ich składu, jak to często ma miejsce, odwodów przeciwdesantowych. Mnogość tych elementów wymagać będzie powszechności w walce z nimi. Sądzić więc należy, że walkę z desantami podejmować powinny siły, które w danym momencie znajdują się w pobliżu miejsc ich lądowania. To jedno z zadań Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), które działając w stałych rejonach odpowiedzialności, mogą podjąć skuteczną walkę z desantami przeciwnika w miejscu ich lądowania, nie dopuszczając tym samym do wykonani przez nie zadań – podkreślił w swojej recenzji prof. Witold Lidwa. – Nie do przecenienia jest również rola Wojsk Obrony Terytorialnej w realizacji zadań wsparcia władz cywilnych w sytuacjach kryzysowych. Terytorialność i masowość tej formacji sprzyja szybkiemu podejmowaniu działań ratowniczych w nagłych sytuacjach (wypadkach, katastrofach, klęskach żywiołowych). Wykorzystanie, zgodnie z obowiązującym prawem, potencjału tych wojsk do zadań wsparcia (w czasie pokoju) władz cywilnych wydaje się być koniecznością zwłaszcza przy nie funkcjonującej Obronie Cywilnej. Zatem temat dysertacji doktorskiej należy uznać za nader aktualny, posiadający istotne znaczenie poznawcze w płaszczyźnie zarówno teoretycznej jak i praktycznej – dodał prof. Lidwa.  

Trzeci z recenzentów, dr hab. Zdzisław Polcikiewicz zauważył, że mimo wielu publikacji, które ukazały się w ostatnich latach, dotyczących różnych aspektów działalności tej najmłodszej formacji, nadal istnieje potrzeba prowadzenia pogłębionych badań naukowych i opracowania syntetycznego materiału zawierającego kompleksową charakterystykę i ocenę dotychczasowych osiągnięć WOT na rzecz bezpieczeństwa naszego państwa, z perspektywy ponad pięcioletniego okresu ich funkcjonowania. – Takie wyzwanie podjął pan mgr Paweł Zagórski, co dowodzi celowości podjętych przez niego wysiłków badawczych. Z kolei o oryginalności rozprawy świadczy fakt, iż dotychczasowe publikacje odnoszą się głównie do wybranych aspektów działalności WOT, takich jak np. dowodzenie czy szkolenie – podkreślił recenzent.

Po pytaniach do doktoranta i dyskusji odbyło się tajne głosowanie komisji, która jednomyślnie przyjęła wniosek o nadanie mgr. Pawłowi Zagórskiemu stopnia naukowego doktora nauk społecznych w dyscyplinie nauk o bezpieczeństwie.

458 uczniów zgłosiło chęć skorzystania z bezpłatnych kursów przygotowawczych do matury, które ruszyły w sobotę 25 lutego i potrwają do końca kwietnia br. To wspólne przedsięwzięcie Akademii Kaliskiej i Miasta, które ma pomóc abiturientom w dostaniu się na wymarzone studia. Młodzież będzie uczęszczać na zajęcia z matematyki, biologii i chemii.

Zainteresowanie kursami przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Padały nawet pytania o możliwość transmisji online. – Nie spodziewaliśmy się, że tak żywo będziecie pytać, mieć sugestie. Wsłuchiwaliśmy się w wasze spostrzeżenia, bo pytaliście np., czy matematyka będzie podstawowa czy rozszerzona, dlatego zmodyfikowaliśmy harmonogram. Myślę, że po tych dziewięciu spotkaniach będziecie bardziej spokojni, a wasz wysiłek, który włożycie, żeby się przygotować do egzaminu będzie zadowalający przede wszystkim dla was, bo dla was to robimy – powiedziała podczas inauguracji zajęć Ewelina Dudek, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Kalisza.

Pomimo wczesnej pory (zajęcia rozpoczynają się o godz. 8.00), w sobotę 25 lutego aula Collegium Oecologicum przy ul. Poznańskiej wypełniona była po brzegi. Najwięcej młodych ludzi, bo 290 zgłosiło chęć uczęszczania na zajęcia z matematyki, matematykę rozszerzoną wybrało 176 osób, biologię 175, a chemię 111. – Mam nadzieję, że te kursy przygotowawcze pomogą wam w dostaniu się na kierunek lekarski, który uruchamiamy w październiku, ale mamy też szeroką gamę kierunków politechnicznych, a w naszym regionie istnieją przede wszystkim duże potrzeby zatrudnienia inżynierów po Wydziale Politechnicznym – zachęcał rektor Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, prof. Akademii Kaliskiej dr hab. n. med. Andrzej Wojtyła. – Gdybyście tylko chcieli studiować i poradzili sobie, to my możemy zapewnić trzy razy tyle miejsc pracy dla inżynierów, aniżeli faktycznie ich wypuszczamy. Dlatego też zachęcam, żebyście sobie powtórzyli ten materiał i nie bali się, nie mieli kompleksów, tylko próbowali dostać się na kierunki ścisłe, które dają pewność dobrej pracy w Kaliszu i regionie. Ja chciałbym po studiach zarabiać tyle i mieć takie warunki, jak chociażby w Pratt & Whitney, z możliwością wyjazdu na pół roku za granicę, żeby się uczyć zawodu – dodał.

W inauguracji zajęć dla maturzystów wzięli także udział: kanclerz uczelni Grzegorz Szymański i dyrektor Łukasz Mikołajczyk – koordynator przedsięwzięcia, a władze miasta reprezentował wiceprezydent Grzegorz Kulawinek.

Kursy są bezpłatne i odbywać się będą w każdy weekend, do końca kwietnia.

Imponujące – tak jednym słowem Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznych dla kierunku położnictwo oceniła Anita Świątek, położna oddziałowa w jednym z ostrowskich szpitali, która 22 lutego, wspólnie z koleżankami po fachu m.in. z Konina i Sieradza, wzięła udział w Drzwiach Otwartych, zorganizowanych przez Wydział Nauk o Zdrowiu Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Panie zapoznały się z możliwościami i wysokospecjalistyczną aparaturą medyczną, która wspomaga proces kształcenia studentów pielęgniarstwa i położnictwa, a wkrótce również kierunku lekarskiego.

Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznych przy ul. Kaszubskiej, to zaaranżowany na potrzeby studentów szpital. – Nawet kolorystykę pomieszczeń przeniosłem z kaliskiego szpitala, tak aby student, który zacznie praktykować w szpitalu czuł się komfortowo, jakby znajdował się w Centrum – mówi dyrektor Centrum, prof. Akademii Kaliskiej dr Wojciech Grzelak. Podobnie, jak w prawdziwej placówce pomieszczenia wyposażone są w wysokospecjalistyczny sprzęt medyczny i narzędzia chirurgiczne. Nieprawdziwi są tylko „pacjenci” – to fantomy i trenażery, choć i te przypominają żywego człowieka. Prowadzą dialogi, oddychają, ruszają się i płaczą. Zajęcia z nimi odbywają się w oparciu scenariusze odzwierciedlające rzeczywiste, nawet najbardziej ekstremalne przypadki medyczne. – Jedna z sal jest salą wysokiej wierności – to symulator, który umożliwia odbieranie porodów nie tylko fizjologicznych, ale również związanych z patologią w trakcie porodów. Student i studentka nie uczą się więc na żywej pacjentce, na sali położniczej, ale na symulatorze – dodaje prof. Wojciech Grzelak.

Takich możliwości medycy z wieloletnim już stażem na początku swej kariery nie mieli. – 30-40 lat temu nikt nie pytał kobiety, czy może być ginekologicznie zbadana przez studenta. W tej chwili musi być na to zgoda i lekarz czy położna, którzy prowadzą ze studentem zajęcia przy pacjentce odpowiadają za jego ewentualne błędy – zauważa rektor Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, prof. Akademii Kaliskiej dr hab. n. med. Andrzej Wojtyła. Teraz mogą je eliminować podczas pracy z fantomem. – Ja jestem z tych roczników, które nie miały możliwości takiego kształcenia, nasze odbywało się na zupełnie innych zasadach. Była to od razu praca z pacjentką, z żywą kobietą, czyli na popełnienie błędu był bardzo mały margines, a jeżeli już ten błąd się zdarzył obfitował w cały szereg konsekwencji – mówi Wiesława Belke, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Koninie. – Natomiast tutaj te umiejętności można zdobyć w warunkach wręcz komfortowych, a student ma tę świadomość, że jeżeli już ten błąd się zdarzy – a doskonale wiemy, że niestety trochę się ich popełnia i trzeba ileś wykonać tych zabiegów, żeby dojść do jakiejś precyzji – tutaj można robić to w sposób bezpieczny, nie szkodząc pacjentowi. Jest to bardzo cenna inicjatywa i jestem przekonana, że tych studentów położnictwa będzie coraz więcej.

W Drzwiach Otwartych, zorganizowanych przez Wydział Nauk o Zdrowiu specjalnie dla położnych, wzięły udział panie m.in. z Konina, Ostrowa Wielkopolskiego i Sieradza. Łukasz Mikołajczyk, dyrektor administracyjny i zastępca kanclerza zapoznał je z ofertą Akademii Kaliskiej, która na kierunku położnictwo oferuje studia I stopnia (stacjonarne), I stopnia pomostowe (niestacjonarne) oraz II stopnia (stacjonarne i niestacjonarne). – Zainteresowanie kierunkiem jest bardzo duże – przyznaje Marek Przybył, przewodniczący Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położonych w Kaliszu.  – Mamy studentów z całej Polski, bo z Piły, Poznania, Sieradza, Konina, a nawet ze Szczecina i z zagranicy, bo studiowały u nas dwie panie położne z Niemiec. Do studiowania uczelnia zachęca bowiem nie tylko przyszłych adeptów tego zawodu, ale też osoby już pracujące w systemie ochronie zdrowia, które chciałaby podnieść swoje kwalifikacje. – Jestem lekarzem pediatrą, prowadziłem oddział noworodkowy i pamiętam izby porodowe, gdzie to położne odpowiadały za porody, nie było ginekologów. Potem zaczęło się to zmieniać – wspomina prof. Andrzej Wojtyła. – My utrzymaliśmy kształcenie położnych, bo w Kaliszu i całej aglomeracji kalisko-ostrowskiej były ich niedobory. Inne uczelnie zrezygnowały z tego, bo kilka lat temu nie było takiego zapotrzebowania, ale nikt nie sporządził prognoz na przyszłość. My zrobiliśmy rzetelne prognozy i wyszło nam, że trzeba kształcić położne, ponieważ średni wiek położnej pięć lat temu wynosił 56 lat. I dobrze się stało, bo w tej chwili niedoborów w naszym regionie nie ma, a jeszcze kształcimy położne z całej Polski, bo inne uczelnie tego nie robią.

Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznych dla kierunku położnictwo w Kaliszu jest jednym z najnowocześniejszych tego typu w kraju. – Imponujące – ocenia krótko Anita Świątek, położna oddziałowa w ostrowskim szpitalu, która skorzystała z zaproszenia na Drzwi Otwarte. – Jestem zachwycona metodami nauki i szkolenia praktycznego studentek, które w przyszłości będą położnymi praktykującymi z kobietą. Obejrzałyśmy piękne symulacje porodów i różnych powikłań okołoporodowych. Możemy tylko gratulować i zachęcać młode dziewczyny, aby wybierały ten wyjątkowy, piękny zawód.

Niedługo pierwsze szlify będą zdobywać tutaj również studenci kierunku lekarskiego, który startuje w październiku.

*

Projekt realizowany w ramach programu POWER, Oś priorytetowa: V. Wsparcie dla obszaru zdrowia, Działanie: 5.3 Wysoka jakość kształcenia na kierunkach medycznych. Numer projektu POWR.05.03.00-00-0005/19. Dofinansowanie projektu z UE wynosi 2 184 344,38 PLN.

Materiał z wydarzenia można obejrzeć w wiadomościach Telewizji Kalisz z dn. 24.02.2023 r.

Uchwały w sprawie wszczęcia postępowania o nadanie tytułu doktora honoris causa, podjął 23 lutego Senat Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Otrzymają je pośmiertnie, za szczególne zasługi dla życia naukowego, dr Mateusz Zatoński i prof. Peter Boyle.

Dr Mateusz Zatoński (2 października 1987 – 17 stycznia 2022) był pracownikiem naukowym i adwokatem/promotorem/rzecznikiem zdrowia publicznego z kilkunastoletnim doświadczeniem w promocji zdrowia, prowadzeniu badań nad zachowaniami zdrowotnymi, historią i polityką zdrowotną oraz budowaniu kompetencji wśród innych, szczególnie młodych naukowców. Przez ponad 10 lat był związany z Akademią Kaliską, co zawsze podkreślał w swoich wykładach i publikacjach. Był nie tylko utalentowanym naukowcem, ale także charyzmatycznym liderem, docenianym przez badaczy w wielu krajach. „Wydaje się, że wszystkie opisane fakty, przy tym szczególne zasługi w ramach budowania siły i prestiżu Akademii Kaliskiej, predysponują doktora Mateusza Zatońskiego do kandydowania do najwyższego wyróżnienia Akademii Kaliskiej” – napisano w uzasadnieniu uchwały.

Prof. Peter Boyle (8 czerwca 1951 – 23 lipca 2022) był światowej sławy naukowcem i brytyjskim epidemiologiem. Prowadził badania nad globalizacją nowotworów, w których wykazał dramatyczny wzrost zachorowań na raka w krajach o niskich i średnich dochodach. W strukturach Akademii Kaliskiej funkcjonuje obecnie Instytut naukowy współpracujący z utworzonym przez niego Instytutem w Lyonie we Francji, prowadząc badania nad prewencją chorób cywilizacyjnych, zwłaszcza nowotworów. „Kaliska uczelnia zawdzięcza mu możliwość współpracy z najlepszymi naukowcami w Europie i na świecie” – podkreślono w uchwale.

Czwartkowe posiedzenie Senatu było też okazją do wręczenia listów gratulacyjnych. Otrzymali je: dr hab. Paula Bajdor, której Rada Dyscypliny Naukowej Nauki o Zarządzaniu i Jakości Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, nadała  stopień naukowy doktora habilitowanego w dziedzinie nauk społecznych w dyscyplinie nauki o zarządzaniu i jakości, a także dwóch profesorów belwederskich, którzy z rąk Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odebrali tytuł naukowy profesora nauk społecznych w dyscyplinie nauki o bezpieczeństwie: prof. dr hab. Mirosław Skarżyńskiprof. dr hab. inż. Piotr Dela.

Ponadto Senat uczelni podjął uchwały w następujących sprawach:

  1. Zmian do Regulaminu przeprowadzania postepowań w sprawie nadania stopnia doktora w Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.
  2. Zmiany Uchwały Nr 0012.172.VI.2023 Senatu Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego z dnia 19 stycznia 2023 roku w sprawie kryteriów, zasad i trybu  przeprowadzania   oceny okresowej nauczycieli akademickich w Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.
  3. Uchwalenia Regulaminu Szkoły Doktorskiej Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.
  4. Ustalenia programu kształcenia w Szkole Doktorskiej Akademii Kaliskiej  im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego obowiązujący od roku akademickiego 2023/2024.
  5. Ustalenia zasad rekrutacji do Szkoły Doktorskiej Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego w roku akademickim 2023/2024.Korekty do programu studiów podyplomowych „Certyfikat i audyt energetyczny budynków”.

Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali uczestnicy Lunchu Biznesowego, który odbył się 22 lutego w restauracji Komoda. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. przedstawiciele samorządu, oświaty, rzemiosła oraz biznesu. W panelu wziął udział również rektor Akademii Kaliskiej im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego prof. Akademii Kaliskiej dr hab. n. med. Andrzej Wojtyła.

Wydarzenie będące wspólnym  przedsięwzięciem Regionalnej Izby Gospodarczej w Kaliszu, Cechu Rzemiosł Budowlanych i Różnych w Kaliszu oraz Centrum Wsparcia Rzemiosła, Kształcenia Dualnego i Zawodowego w Kaliszu, skupiło się wokół kilku zagadnień dotyczących m.in. degradacji szkolnictwa zawodowego po 1989 r., zbliżającego się niżu demograficznego i kryzysu gospodarczego. Uczestnicy zastanawiali się, jak w kontekście tych problemów zatrzymać młodych ludzi na lokalnym rynku pracy.

Damian Michalak, wicedyrektor Centrum Wsparcia Rzemiosła, Kształcenia Dualnego i Zawodowego, podkreślał kluczową, ale niedocenianą zarazem rolę doradztwa zawodowego, którego celem jest przygotowanie uczniów do świadomego i samodzielnego podejmowania decyzji edukacyjnych i zawodowych. Zgodził się z tym wiceprezydent miasta ds. edukacji Grzegorz Kulawinek. – To nasze doradztwo zawodowe kuleje, tego nie ma. Nie wychwytujemy umiejętności, predyspozycji dzieci, nie próbujemy ich nakierować na poszczególne zawody. A później to jest efekt przypadku, ambicji rodziców, presji otoczenia, które „spychają” te dzieci nie na kształcenie techniczne, branżowe, zawodowe, tylko do liceów.

A w tych, jak dodał, nie zawsze sobie radzą i w konsekwencji nie wiedzą, jaką drogę kariery obrać.  – „Produkujemy” bardzo dużo osób z wykształceniem, z którym jest im bardzo ciężko odnaleźć się na rynku pracy – stwierdził Grzegorz Kulawinek.

Dlatego, jak zauważył rektor Akademii Kaliskiej prof. Andrzej Wojtyła, uczelnia bardzo starannie dobiera ofertę edukacyjną, poprzedzając swoje decyzje badaniami zapotrzebowania na rynku pracy, również tym lokalnym. Stąd uruchamiane już w kolejnym roku akademickim dwa nowe kierunki: lekarski i prawo. – W aglomeracji kalisko-ostrowskiej mamy najniższy wskaźnik lekarzy w Wielkopolsce – 0,9 lekarza na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Europie wynosi on 3,8 na 1000 mieszkańców. Dlatego zdecydowaliśmy się otworzyć kierunek lekarski i wspólnie z Miastem rozpoczynamy kursy przygotowawcze, aby jak najwięcej studentów mogło się u nas kształcić, bo to jest rekrutacja centralna – mówił prof. Andrzej Wojtyła. – Podobnie z prawnikami: wydawałoby się, że jest ich wystarczająco dużo, ale ze statystyk wynika, że w Kaliszu jest ich niedobór, to samo w Wągrowcu i kilku innych powiatach w Wielkopolsce. Gdy odkryłem po naszych badaniach, że jest taka sytuacja postanowiłem utworzyć kierunek prawo.

Do tego, że na kaliskim rynku pracy można odnieść sukces, przekonywał współwłaściciel najmłodszej w mieście cukierni PyziPyzi Patryk Kowalski. Dzięki pasji, ale też ciężkiej pracy, przemyślanemu marketingowi i ciągłemu podnoszeniu kwalifikacji firma, którą prowadzi wspólnie z żoną Kamilą w krótkim czasie stała się rozpoznawalną marką. – My potrzebujemy takich przykładów, burzenia stereotypów rzemieślnika, fachowca, pokazywania, że dana branża to nie jest tylko przykładowe pieczenie ciast, ale też wiele innych aspektów, które trzeba ze sobą powiązać, żeby to świetnie działało – mówiła Ewelina Dudek, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Kalisza. – Przecież dzisiejsze zakłady fryzjerskie, kosmetyczne czy piekarnie to nowoczesne, komfortowo wyposażone firmy – podsumował Tomasz Gałązka, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Kaliszu.

Wśród uczestników panelu, oprócz wspomnianych wcześniej gości, znaleźli się także: Tomasz Krążyński, wiceprezes zarządu Wielkopolskiego Klastra Lotniczego, Maciej Całka, Starszy Cechu Rzemiosł Budowlanych i Różnych w Kaliszu oraz Artur Szymczak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy. – To spotkanie pokazało nam, że wszyscy dążymy do tego samego, ale nie potrafimy połączyć naszych działań. Teraz już wiemy, że jest potrzeba lepszej komunikacji i przygotowania strategii, która uwzględniałaby wszystkie organizacje, które mogą wziąć w tym udział i pomóc – dodał Tomasz Gałązka.

Na potwierdzenie tej konkluzji podczas spotkania podpisane zostało porozumienie o współpracy, które Akademia Kaliska zawarła z Cechem Rzemiosł Budowlanych i Różnych w Kaliszu. Strony umowy reprezentowali: rektor uczelni prof. Andrzej Wojtyła oraz Starszy Cechu Stanisław Żychliński i Podstarszy Cechu Maciej Całka.

Akademia Kaliska zaprasza na wykład prof. zw. dr. hab. Waldemara Łazugi z Instytutu Interdyscyplinarnych Badań Historycznych Akademii Kaliskiej, zatytułowany „Czy w Polsce polityka (i historia) może być racjonalna?” – rzecz o nieromantycznych nurtach w naszych dziejach. Spotkanie odbędzie się w piątek 17 lutego w Akceleratorze Kultury. Wstęp wolny.

Prof. zw. dr. hab. Waldemar Łazuga jest historykiem i profesorem nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii powszechnej XIX i XX wieku. Ma na swoim koncie szereg książek i publikacji, a także liczne nagrody i odznaczenia. Został uhonorowany m.in. Krzyżem Oficerskim i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego, Medalem   Wojewody Wielkopolskiego im. Witolda Celichowskiego, Medalem Edukacji Narodowej, Medalem Labor Omnia czy godnością Lidera Pracy Organicznej.

Spotkanie z prof. Łazugą zainauguruje cykl otwartych wykładów dla mieszkańców Kalisza, którego inicjatorem jest rektor Akademii Kaliskiej prof. Akademii Kaliskiej dr. hab. n. med. Andrzeja Wojtyła.

Organizator zaprasza w piątek 17.02.2023 r. o godzinie 16.30 do Akceleratora Kultury przy ul. Nowy Świat 2a w Kaliszu. Wstęp wolny.

Słowo wstępne do wykładu wygłosi dyrektor Instytutu Interdyscyplinarnych Badań Historycznych Akademii Kaliskiej, prof. Akademii Kaliskiej dr hab. Krzysztof Walczak.

Szkoła Programowania Codeaccess zaprasza studentów Akademii Kaliskiej do udziału w bezpłatnym kursie programowania. Zajęcia poprowadzą praktycy z branży IT, a szkolenie zwieńczone będzie uzyskaniem certyfikatu.

Warsztaty polegają na stworzeniu za pomocą kodu prostego kalkulatora obliczeniowego, napisanego w języku Java, który jest obecnie jednym z trzech najpopularniejszych języków wśród programistów według Tiobe.com. Uczestnicy poznają bezpłatny, najczęściej używany obecnie program o nazwie IntelliJ.

Szkolenie przeprowadzą pracownicy Szkoły Programowania Codeaccess, którzy od wielu lat nauczają w środowisku IT. Na co dzień pracują jako programiści, dzięki czemu przekazywana przez nich wiedza jest tą najświeższą i właściwą.

Szkoła Programowania Codeaccess jest młodym przedsiębiorstwem, które nade wszystko pragnie szerzyć zainteresowanie programowaniem zarówno wśród młodych, jak i doświadczonych osób. Celem naszych działań jest także pokazanie ludziom, że programowanie to naprawdę świetna zabawa, która wiąże się z niezwykle wysokimi zarobkami – mówi Dominika Wrońska, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w Szkole Programowania Codeaccess.

Zajęcia odbędą się w formie zdalnej 6 marca br. Potrwają 90 minut i skierowane są do wszystkich chętnych, bez względu na kierunek studiów.

Byłoby dobrze, gdyby każdy ze studentów miał możliwość korzystania ze swojego komputera, co usprawniłoby przeprowadzenie warsztatów i umożliwiłoby uczestnikom udostępnienie ekranu komputera prowadzącemu, który w razie potrzeby wskazałby błędy w kodzie i je poprawił – dodaje Dominika Wrońska.

Ukończenie kursu potwierdzone zostanie certyfikatem dla uczestnika.

Zgłoszenia przyjmowane będą do dn.15.02.2023 r. pod linkiem: https://forms.office.com/Pages/ResponsePage.aspx?id=HcphhVDqfUCnABtQYrPB3_Od3xbfmrtHkFa5WuLyVuVUQThYNzBINEk2TlhVN0k3OVUwS0JVVjU0RS4u