• Polski
  • English
    • Contrast
    • Font

Raport Health at a Glance: Europe 2024 pokazuje, że w latach 2022-2023 niedobór pielęgniarek zgłosiło 15 krajów Unii Europejskiej, a łączny niedobór lekarzy, pielęgniarek i położnych w krajach UE oszacowano na ok. 1,2 mln osób. Nic więc dziwnego, że wiele młodych osób patrzy na pielęgniarstwo jak na zawód z przyszłością. To kierunek potrzebny, a przy tym dużo bardziej zróżnicowany, niż może się wydawać na początku studiów. Daje wiele możliwości rozwoju w zależności od temperamentu, zainteresowań i ulubionego stylu pracy. Inaczej wygląda dzień przy pacjencie po operacji, inaczej w intensywnej opiece, onkologii, neonatologii, opiece długoterminowej czy edukacji zdrowotnej. Każde z tych miejsc wymaga innego tempa, sposobu komunikacji, odporności na stres i relacji z pacjentem. Właśnie dlatego czas studiów, praktyk i pierwszych doświadczeń zawodowych warto wykorzystać jak najlepiej – nie po to, żeby od razu wybierać jedną drogę na całe życie, lecz żeby sprawdzić, w którą stronę naprawdę chce się iść.

Studia to czas rozpoznawania, nie ostatecznych deklaracji

Studia pielęgniarskie I stopnia prowadzą do uzyskania kwalifikacji zawodowych, a wykonywanie zawodu jest możliwe po spełnieniu wymogów formalnych, w tym uzyskaniu prawa wykonywania zawodu. Studia II stopnia pozwalają z kolei uzupełnić kwalifikacje, pogłębić wiedzę i wejść w bardziej zaawansowane zagadnienia opieki nad pacjentem. W toku nauki pojawiają się przedmioty medyczne, zajęcia z komunikacji, dokumentacji, farmakologii, procedur, bezpieczeństwa pacjenta, symulacje medyczne i praktyki w placówkach ochrony zdrowia. To szerokie przygotowanie, które nie zamyka absolwenta w jednym obszarze, lecz daje mu możliwość poznania różnych stron zawodu.

Zdarza się jednak, że w miarę upływu czasu jedne zadania, grupy pacjentów lub miejsca pracy stopniowo zaczynają przyciągać bardziej niż inne. Kogoś może interesować szybkie tempo szpitalnego oddziału ratunkowego, kogoś innego długofalowa relacja z pacjentem, edukacja zdrowotna, intensywna opieka lub praca z dziećmi. Głębsze kształcenie w wybranym obszarze umożliwia specjalizacja pielęgniarska. Decyzji o specjalizacji nie trzeba podejmować od razu – można do niej przystąpić po uzyskaniu prawa wykonywania zawodu, przepracowaniu co najmniej 2 lat w zawodzie w okresie ostatnich 5 lat oraz przejściu postępowania kwalifikacyjnego w SMK. Już podczas studiów można jednak sprawdzać, które zajęcia, procedury i kontakty z pacjentami budzą większe zainteresowanie, a które szybciej męczą lub wywołują frustrację.

Praktyki pokazują coś więcej niż nazwę oddziału

Praktyki zawodowe są ważnym elementem uczenia się o sobie i sprawdzania, co w danej pracy przyciąga najmocniej. Sama nazwa oddziału niewiele mówi o rytmie dyżurów, organizacji zespołu czy powtarzalności sytuacji, z którymi personel mierzy się na co dzień. Dopiero obecność na miejscu pokazuje, ile jest kontaktu z pacjentem, ile procedur, ile dokumentacji, a ile szybkiego reagowania na zmianę stanu chorego.

Podczas rotacji między oddziałami warto zwracać uwagę na poziom samodzielności oraz sposób komunikacji z rodzinami chorych. Wiele mówi też atmosfera w zespole, tempo pracy i to, czy dany zakres zadań daje poczucie sprawczości. Pojedyncza trudna sytuacja nie musi przekreślać danej ścieżki, jednak powtarzający się dyskomfort w konkretnym obszarze jest sygnałem, który należy wziąć pod uwagę.

Jak mogą wyglądać różne ścieżki specjalizacji w pielęgniarstwie?

Ścieżek specjalizacyjnych w pielęgniarstwie jest wiele, a za każdą nazwą stoi określony typ pacjenta, środowisko pracy, zakres wiedzy i odpowiedzialności. Przy porównywaniu dostępnych ścieżek warto sięgać do aktualnych informacji Ministerstwa Zdrowia i CMKP, sprawdzać programy kształcenia, a jeśli jest taka możliwość, także rozmawiać z osobami, które są w trakcie specjalizacji albo mają ją już za sobą. Poniższe przykłady nie wyczerpują pełnej listy, ale dobrze pokazują, że w pielęgniarstwie można szukać miejsca zgodnego z temperamentem, zainteresowaniami i stylem pracy.

Pielęgniarstwo anestezjologiczne i intensywnej opieki

Praca w tym obszarze koncentruje się na pacjentach w stanach zagrożenia życia, wymagających wsparcia funkcji życiowych lub będących bezpośrednio po skomplikowanych operacjach. To środowisko stałego monitorowania, szybkiego reagowania i ścisłej współpracy z zespołem terapeutycznym. Liczy się tu precyzja, zdolność do zachowania spokoju pod presją czasu oraz uważność na każdą zmianę stanu chorego.

Komunikacja na takim oddziale jest specyficzna – musi być krótka, jasna i skoncentrowana na bezpieczeństwie. Osoby, które dobrze czują się w otoczeniu nowoczesnej technologii medycznej i potrafią działać według ściśle określonych procedur, mogą odnaleźć tu swoje miejsce. Podczas praktyk warto zwrócić uwagę, jak student czuje się przy pracy z monitorami, pompami infuzyjnymi czy respiratorami. Same odczyty nie zastępują obserwacji pacjenta, zwłaszcza gdy jest nieprzytomny, sedowany albo nie może powiedzieć, co się z nim dzieje. Wtedy liczą się czujność, znajomość algorytmów i gotowość do wzięcia odpowiedzialności za podjęte działania.

Pielęgniarstwo onkologiczne

Ten obszar koncentruje się na wsparciu pacjenta onkologicznego na różnych etapach choroby. Praca łączy procedury medyczne z dużą uważnością i odpornością psychiczną. Pielęgniarka obserwuje objawy, kontroluje ból, dba o dostępy naczyniowe i reaguje na działania niepożądane leczenia. U części chorych choroba lub leczenie utrudniają przyjmowanie pokarmów drogą doustną, dlatego może pojawić się konieczność żywienia dojelitowego, np. przez PEG lub PEJ. Pielęgniarka obserwuje wtedy tolerancję żywienia, kontroluje miejsce dostępu, zwraca uwagę na ból, zaczerwienienie, wyciek lub inne niepokojące objawy i edukuje pacjenta albo jego bliskich. Więcej o tym, czym jest żywienie dojelitowe, kiedy się je stosuje i jakie może mieć skutki uboczne, przeczytasz w artykule: Żywienie dojelitowe, enteralne, PEG – na czym polega? Wskazania i skutki uboczne

W onkologii dużo zależy od spokojnej komunikacji z pacjentem i jego bliskimi. Choroba często oznacza długie leczenie, niepewność, osłabienie i konieczność tłumaczenia kolejnych zaleceń. To ścieżka dla osób potrafiących łączyć wiedzę kliniczną z cierpliwością, empatią i uważnością na emocje pacjenta. Sprawdzenie własnych reakcji na kontakt z przewlekłym cierpieniem podczas praktyk pomaga ocenić, czy taki rodzaj pracy jest możliwy do udźwignięcia w dłuższej perspektywie.

Pielęgniarstwo neonatologiczne

Praca z noworodkiem wymaga precyzji, delikatności i cierpliwości. Pielęgniarka neonatologiczna opiekuje się dziećmi w pierwszych dniach i tygodniach życia, w tym wcześniakami oraz noworodkami wymagającymi stałej obserwacji. W pracy na takim oddziale potrzebna jest dokładność przy bardzo małych dawkach leków, pewność przy wykonywaniu czynności pielęgniarskich na maleńkich dzieciach i uważność na subtelne zmiany w oddechu, kolorze skóry, sposobie karmienia, napięciu mięśniowym oraz parametrach życiowych.

Równie ważny jest umiejętny kontakt z rodzicami, którzy często mierzą się z lękiem, zmęczeniem i niepewnością. Komunikacja z nimi wymaga wyczucia i zrozumiałego przekazywania informacji o stanie dziecka. Pielęgniarstwo neonatologiczne może być dobrym wyborem dla osób, które nie boją się pracy z najmniejszymi pacjentami, potrafią skupić się na szczegółach i równocześnie wspierać rodzinę. Praktyki na tym oddziale szybko pokazują, czy taka bliskość z noworodkiem i jego rodzicami daje poczucie sensu, czy wiąże się ze zbyt dużym napięciem.

Pielęgniarstwo chirurgiczne

Chirurgia ma zadaniowy rytm, ale nie sprowadza się do samych procedur. Specjalista pielęgniarstwa chirurgicznego przygotowuje pacjenta do zabiegu, obserwuje go po operacji, kontroluje ból, wspiera przy pierwszym uruchamianiu i uczy zasad dalszej opieki po wypisie. Dużą część jego uwagi zajmuje też opieka nad ranami. Przy zmianie opatrunku ocenia się m.in. wysięk, zaczerwienienie, obrzęk, ból, wygląd brzegów rany, objawy zakażenia oraz przebieg ziarninowania.

Na tej ścieżce przydaje się sprawność manualna, dokładność i odporność na widok krwi, drenów czy świeżych ran. Ważna jest też współpraca z chirurgami, fizjoterapeutami i opiekunami pacjenta, ponieważ decyzje dotyczące mobilizacji, kontroli bólu czy dalszej pielęgnacji często zapadają zespołowo. Dla studenta praktyki na chirurgii to dobra okazja, żeby sprawdzić, czy odpowiada mu praca, w której efekty leczenia widać krok po kroku, a uważność przy szczegółach wpływa na bezpieczeństwo chorego.

Po studiach nadal można szukać najlepszego miejsca dla siebie

Pierwsza praca po dyplomie często weryfikuje wyobrażenia z praktyk. To już nie krótkie wejście na oddział, lecz stały rytm dyżurów, większa samodzielność, odpowiedzialność za decyzje, dokumentacja i codzienna współpraca z tym samym zespołem. Dopiero wtedy łatwiej zobaczyć, czy dany typ pacjentów, tempo pracy i sposób organizacji oddziału rzeczywiście pasuje do temperamentu i możliwości młodej pielęgniarki lub młodego pielęgniarza.

Pierwsze miejsce zatrudnienia nie musi jednak wyznaczać całej drogi zawodowej. Może potwierdzić wcześniejsze zainteresowania, ale może też pokazać, że lepsze będzie inne środowisko, inna grupa pacjentów albo inny rytm pracy. Zmiana oddziału, placówki lub obszaru pracy nie jest porażką – czasem dopiero pierwsza praca pokazuje to, czego student nie mógł w pełni zobaczyć podczas praktyk.

Dalsze kształcenie jako krok w stronę większej samodzielności

Kursy i szkolenia najwięcej dają wtedy, gdy wynikają z doświadczenia przy pacjencie. Po kilku miesiącach lub latach pracy łatwiej ocenić, które procedury warto pogłębić, z jaką grupą pacjentów chce się pracować i jaki zakres odpowiedzialności pasuje do wybranej ścieżki. Dalsze kształcenie nie powinno być przypadkowym zbieraniem zaświadczeń, lecz świadomym wyborem kierunku, w którym pielęgniarka lub pielęgniarz chce rozwijać swoje kompetencje.

Trafnie dobrany kurs może porządkować wiedzę, zwiększać pewność w działaniu i pomagać pracować bardziej samodzielnie. Dobrym przykładem są kursy z zakresu ordynowania leków i wypisywania recept. W zależności od wykształcenia, tytułu specjalisty i ukończonej części kursu mogą one poszerzać uprawnienia pielęgniarki, choć zawsze w granicach określonych przepisami, zakresem kompetencji, dokumentacją medyczną i sytuacją kliniczną pacjenta.

Nie wszystkie potrzeby szkoleniowe widać od razu po studiach – często pokazuje je codzienna praca z określoną grupą pacjentów. Osoba pracująca z pacjentami starszymi, onkologicznymi lub przewlekle chorymi może z czasem zauważyć, że potrzebuje kursu z dostępów naczyniowych, leczenia ran i bólu, edukacji pacjenta albo żywienia. To codzienność przy łóżku chorego często najlepiej podpowiada, które kompetencje warto rozwijać w dalszej kolejności.

Kompetencje, które procentują na każdej ścieżce

Nie każdą decyzję o ścieżce zawodowej trzeba podejmować od razu, ale część umiejętności warto rozwijać niezależnie od przyszłej specjalizacji. Uważna obserwacja pacjenta, dokładne prowadzenie dokumentacji, dobra organizacja zadań, przekazywanie informacji zespołowi i rozmowa z chorym oraz jego bliskimi przydadzą się na każdym oddziale. To one pomagają zauważyć zmianę stanu pacjenta, przygotować się do dyżuru, nie gubić ważnych informacji i bezpiecznie przejmować kolejne obowiązki.

Cenną umiejętnością jest też dbanie o własną kondycję psychiczną i fizyczną. Praca pielęgniarki i pielęgniarza bywa wymagająca, dlatego sen, regeneracja, stawianie granic i zauważanie przeciążenia wpływają nie tylko na samopoczucie, lecz także na koncentrację, relacje z pacjentami i bezpieczeństwo opieki. Łatwiej pomagać innym, gdy potrafi się odpowiednio wcześnie rozpoznać własne zmęczenie i sięgnąć po wsparcie.

Dobra decyzja dojrzewa razem z doświadczeniem

Nie ma jednej właściwej ścieżki dla wszystkich. Dla jednej osoby dobrym kierunkiem będzie oddział o szybkim tempie i dużej liczbie procedur, dla innej spokojniejsza, dłuższa relacja z pacjentem albo edukacja zdrowotna. Dlatego zamiast szukać odpowiedzi na całe życie już na początku studiów, warto zbierać doświadczenia, zadawać pytania i sprawdzać, w jakich warunkach pracuje się chętnie, bezpiecznie i z poczuciem sensu. Tak buduje się karierę, która odpowiada na potrzeby ochrony zdrowia, a jednocześnie pozwala znaleźć własne miejsce w zawodzie.

Źródła:

Autor: J.W.

Jak rozpoznać udar, zawał czy kryzys psychiczny? Jak skutecznie udzielić pierwszej pomocy i dbać o zdrowie na co dzień? Odpowiedzi na te pytania poznają uczestnicy Dnia Edukacyjnego „Uniwersytet Kaliski dla Twojego Zdrowia!”, poświęconego profilaktyce chorób cywilizacyjnych i promocji zdrowego stylu życia. Wydarzenie odbędzie się w niedzielę 31 maja 2026 r. w godz. 11.00 – 15.00 w Collegium Medicum przy ul. Kaszubskiej 13 w Kaliszu. Wstęp wolny!

Dzień Edukacyjny „Uniwersytet Kaliski dla Twojego Zdrowia!” to społeczna inicjatywa skierowana do mieszkańców Kalisza oraz uczniów szkół. Wydarzenie ma charakter edukacyjno-profilaktyczny i odpowiada na rosnące wyzwania zdrowotne współczesnego społeczeństwa.

Celem spotkania jest zwiększenie świadomości dotyczącej najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych, takich jak udar mózgu, zawał serca, cukrzyca typu 1 i 2, depresja oraz kryzysy psychiczne. Uczestnicy poznają przyczyny, objawy i czynniki ryzyka tych schorzeń, a także nowoczesne metody profilaktyki i leczenia.

Ważnym elementem wydarzenia będą również warsztaty z pierwszej pomocy przedmedycznej. Uczestnicy dowiedzą się, jak reagować w sytuacjach zagrożenia życia, m.in. podczas zatrzymania krążenia, udaru czy zawału. Zajęcia zostaną dostosowane do różnych grup wiekowych, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży szkolnej.

Organizatorzy chcą również zwrócić uwagę na problem zdrowia psychicznego. Podczas prelekcji eksperci omówią objawy depresji i kryzysów psychicznych, sposoby udzielania wsparcia oraz możliwości skorzystania z pomocy specjalistycznej.

W programie przewidziano także prezentację plakatów edukacyjnych przygotowanych przez studentów w ramach inicjatywy „Zdrowie na przystanku – Studenci dla życia”, realizowanej we współpracy z Miastem Kalisz. Najlepsze prace są prezentowane na przystankach autobusowych, promując profilaktykę zdrowotną w przestrzeni miejskiej.

PROGRAM
11:00 – 11:15 Otwarcie konferencji

11:15 – 12:00 „Udar mózgu – każda minuta ma znaczenie
– debata studencka prowadzona przez Studenckie Koło Neurologii

12:00 – 12:40 „Zawał serca – rozpoznaj objawy, ratuj życie”
– wykład dr. n. med. Pawła Czai
– sesja pytań do eksperta

12:40 – 13:00 „Studenci dla życia”
– prezentacja wyróżnionych prac plakatowych studentów w ramach konkursu „Zdrowie na przystanku – Studenci dla życia”

13:00 – 13:40 „Cukrzyca typu 1 i 2 – poznaj różnice, zapobiegaj”
– wykład dr n. med. i o zdr. Beaty Stepanow
– sesja pytań do eksperta

13:40 – 14:20 „Depresja i kryzysy psychiczne – nie jesteś sam”
– wykład dr. n. med. Wiktora Pałysa
– sesja pytań do eksperta

14:20 – 15:00 „Pierwsza pomoc – każdy może uratować życie”
– pokaz podstawowych schematów działania w stanach zagrożenia życia – mgr Tomasz Skrzypczyński
– sesja pytań do eksperta

Pierwszy staż w fizjoterapii zwykle budzi jednocześnie ciekawość, stres i chęć pokazania się z dobrej strony. Student wychodzi z sali ćwiczeniowej do miejsca, w którym obok wiedzy liczą się punktualność, kontakt z pacjentem, współpraca z opiekunem, zasady placówki i odnalezienie się w rytmie codziennej pracy. To nie jest sprawdzian z bycia gotowym, samodzielnym specjalistą. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym praktyki zawodowej realizowanej w ramach kształcenia fizjoterapeutów praktyki mają pomóc przenieść wiedzę ze studiów do rzeczywistych warunków pracy, uczyć nawyków zawodowych i pokazywać, jak wygląda współpraca w zespole. W ten właśnie sposób warto patrzeć na pierwszy staż: jako na początek uczenia się zawodu z bliska, pod nadzorem opiekuna – poprzez obserwację, pytania i pierwsze, bezpieczne próby wykonywania powierzonych czynności przy pacjencie. Student nie musi od pierwszego dnia wiedzieć wszystkiego. Dobrze jednak, żeby przyszedł przygotowany, uważny i gotowy do nauki. Najwięcej wynosi ten, kto nie próbuje za wszelką cenę udowodnić, że wszystko już umie, tylko potrafi słuchać, pytać w dobrym momencie i wyciągać wnioski z tego, co dzieje się w gabinecie.

Zanim wejdziesz do gabinetu

Pierwszy dzień praktyk nie powinien zaczynać się od nerwowego szukania wejścia budynku, sprawdzania e-maili pod drzwiami placówki i przeglądania dokumentów w torbie. Część napięcia można zdjąć wcześniej – wystarczy sprawdzić adres, dojazd, godzinę rozpoczęcia, osobę kontaktową, wymagane zaświadczenia i zasady obowiązujące w miejscu stażu. Warto też upewnić się, czy i w jakiej formie trzeba prowadzić dziennik praktyk, kto go podpisuje oraz jakie informacje powinny się w nim znaleźć. To drobne sprawy, ale podczas pierwszego poranka robią dużą różnicę. Student, który wie, gdzie ma się zgłosić i co zabrać, nie zaczyna dnia od porządkowania spraw organizacyjnych w ostatniej chwili.

Przed pierwszym dniem praktyk warto ustalić także strój. W niektórych miejscach wystarczy wygodne, sportowe ubranie, które nie ogranicza swobody ruchu i pasuje do pracy z pacjentem. W innych potrzebna będzie odzież medyczna, fartuch, zamienne obuwie lub komplet wskazany przez uczelnię albo placówkę. Należy sprawdzić to przed rozpoczęciem stażu. Jeśli nie ma takiej informacji w wiadomości e-mail, regulaminie praktyk ani komunikacie od koordynatora, lepiej zapytać wcześniej niż dopiero pierwszego dnia zorientować się, że strój jest niezgodny z zasadami placówki.

Pierwsze spotkanie z opiekunem

Praktyki najczęściej zaczynają się od spotkania z opiekunem. To pierwszy moment, w którym student może opowiedzieć, na którym jest etapie studiów, co już widział, czego jeszcze nie robił i czego chciałby się nauczyć. Nie trzeba przedstawiać się jak na rozmowie kwalifikacyjnej. Wystarczy krótko i uczciwie pokazać, z jakim doświadczeniem wchodzi się do gabinetu.

Ta rozmowa pomaga też ustalić zasady na kolejne dni. Każda placówka ma trochę inny podział zadań i inny sposób pracy z pacjentem. Student nie musi znać tych reguł od progu, ale powinien chcieć je poznać.

Na początku można zapytać:

  • Przy których czynnościach mogę uczestniczyć aktywnie, a które mam najpierw obserwować?
  • Kiedy najlepiej zadawać pytania – w trakcie wizyty czy po jej zakończeniu?
  • Czy mogę robić krótkie notatki po wizycie?
  • Jak mam przedstawiać się pacjentom?
  • Czego nie wolno mi robić bez wcześniejszej zgody?
  • Do kogo mam się zgłosić, jeśli pojawi się wątpliwość albo problem?

Dobrze przeprowadzona rozmowa w pierwszych dniach stażu porządkuje sytuację i zdejmuje z obu stron część napięcia. Opiekun wie, czego może oczekiwać od studenta, a student nie musi domyślać się zasad w trakcie wizyty.

Dobry praktykant wie, kiedy słuchać

Pierwsze praktyki łatwo sobie wyobrazić jako moment wejścia do gabinetu i pracy z pacjentem. Student chce sprawdzić wiedzę, spróbować prostych zadań, zobaczyć, jak wygląda dzień fizjoterapeuty poza uczelnią. To trafne nastawienie, pod warunkiem że nie zamienia się w pośpiech. Na początku stażu często więcej daje spokojna obserwacja pracy opiekuna niż szybkie włączanie się w wizytę.

Nie chodzi o stanie pod ścianą i czekanie, aż ktoś pozwoli coś zrobić. Dobra obserwacja wymaga skupienia. Warto patrzeć, jak terapeuta wita pacjenta, jak zadaje pytania, jak tłumaczy kolejne kroki i kiedy zmienia sposób komunikacji. Inaczej rozmawia się z osobą po operacji, która boi się pierwszego ruchu, inaczej z pacjentem przeciążonym pracą siedzącą, a jeszcze inaczej z kimś, kto przyszedł „tylko po masaż”, ale nie rozumie, skąd bierze się problem. Właśnie w tych drobnych decyzjach widać, że fizjoterapia to nie tylko technika, lecz także sposób prowadzenia spotkania.

Małe rzeczy, które budują profesjonalny obraz studenta

Na stażu nikt nie oczekuje, że student od pierwszego dnia będzie działał jak samodzielny fizjoterapeuta. Więcej pokazuje to, jak praktykant odnajduje się w zwykłym dniu pracy – czy przychodzi przygotowany, pamięta ustalenia z poranka, rozumie podstawy i interesuje się tym, co dzieje się podczas wizyty. Dobre wrażenie buduje się też w drobiazgach: odłożeniu sprzętu na miejsce, dopytaniu, gdy coś jest niejasne, i angażowaniu się w zadania odpowiednie do swojego poziomu.

Dużo mówi także zachowanie przy pacjencie i sposób rozmowy o nim. Informacji z gabinetu nie powinno się wynosić na korytarz, do szatni, komunikatorów ani mediów społecznościowych. Nie chodzi tylko o ochronę danych pacjenta. Tak samo ważne jest powstrzymanie się od luźnych komentarzy o wyglądzie, sprawności, bólu, lęku czy zachowaniu pacjenta. Nawet krótkie zdanie rzucone mimochodem może brzmieć oceniająco. Już na pierwszych praktykach student uczy się, że odpowiedzialność zawodowa zaczyna się od języka, szacunku i uważności wobec osoby, która przyszła po pomoc.

Standardy i ergonomia pracy są częścią zawodu

W gabinecie uwaga często kieruje się na rozmowę z pacjentem, badanie i dobór ćwiczeń. Pierwszy staż szybko pokazuje jednak, że bezpieczeństwo wizyty zaczyna się także przed wejściem pacjenta i trwa jeszcze po jego wyjściu. Przygotowane stanowisko, czysty sprzęt i ogólna higiena gabinetu nie są dodatkiem do terapii, ale częścią pracy z człowiekiem, jego ciałem i przestrzenią, z której za chwilę skorzysta kolejna osoba. Jeśli student nie wie, co położyć na stół do masażu, jak zabezpieczyć leżankę, czym wyczyścić powierzchnię zgodnie z procedurą placówki, gdzie odłożyć akcesoria albo co zrobić z materiałami po wizycie, powinien zapytać opiekuna, zamiast działać na wyczucie. Czyszczenie i dezynfekcja stanowiska nie są technicznym obowiązkiem oderwanym od pracy z pacjentem, lecz elementem odpowiedzialności za bezpieczeństwo, komfort i zaufanie.

Standardy pracy dotyczą jednak nie tylko gabinetu, ale też samego fizjoterapeuty. Student podczas praktyk obserwuje, jak terapeuta ustawia leżankę, dobiera swoją pozycję, pracuje blisko pacjenta i zmienia ustawienie ciała, żeby nie przeciążać się w trakcie kolejnych wizyt. Może też zobaczyć proste rozwiązania ergonomiczne stosowane w konkretnych sytuacjach – na przykład to, kiedy terapeuta korzysta z klękosiadu zamiast pochylać się nad pacjentem albo pracować w niewygodnej pozycji. To pokazuje, że profesjonalizm w fizjoterapii nie kończy się na doborze ćwiczeń, ale obejmuje też organizację stanowiska i rozsądne dbanie o własne ciało.

Czego unikać podczas pierwszych praktyk?

Na pierwszych praktykach student ma prawo popełniać błędy. Dopiero uczy się pracy z pacjentem, tempa gabinetu, komunikacji z opiekunem i zasad danej placówki. Sam błąd nie jest najgorszy. Znacznie gorzej działa udawanie, że wszystko jest jasne, ukrywanie niepewności albo wykonywanie zadania mimo braku pewności, czy robi się je właściwie.

Student może mieć wiedzę, dobre skojarzenia i własne wątpliwości, ale przy pacjencie nie powinien poprawiać opiekuna ani komentować jego decyzji. Jeśli coś wydaje się niejasne, można wrócić do tego po wizycie. Taka rozmowa ma wtedy więcej sensu i nie podważa zaufania do osoby prowadzącej terapię.

Drugą pułapką jest zniknięcie w tle. Zdarza się, że student nie dostaje od razu konkretnego zadania, więc zerka w telefon i czeka, aż ktoś powie mu, co ma robić. Przerwa jest czasem na odpoczynek, ale podczas pracy w gabinecie warto rozejrzeć się uważniej. Można zapytać, czy w czymś pomóc, przygotować stanowisko, uporządkować sprzęt albo dopytać o coś, co pojawiło się podczas wizyty. Brak inicjatywy szybko tworzy wrażenie, że praktykant wymaga stałego prowadzenia za rękę.

Trzeba też znać granice swoich kompetencji. Student powinien przedstawiać się zgodnie z zasadami placówki i jasno komunikować swoją rolę, ponieważ pacjent nie zawsze wie, kto jest studentem, kto fizjoterapeutą, a kto innym członkiem personelu. Może poprosić o ocenę bólu, zmianę ćwiczenia, pomoc przy ruchu albo wykonanie zabiegu, którego praktykant nie powinien podejmować samodzielnie. W takiej sytuacji najlepiej spokojnie powiedzieć, że trzeba skonsultować to z opiekunem. Pierwszy staż wymaga zaangażowania, ale nie samowoli.

Feedback, pytania i notatki – jak zamienić obserwację w naukę?

Po kilku godzinach w gabinecie student zwykle ma w głowie więcej pytań niż odpowiedzi. Jedna decyzja opiekuna wydaje się oczywista, inna zaskakuje, a część rzeczy dopiero po czasie zaczyna układać się w całość. Właśnie dlatego nie ma sensu odkładać rozmowy do końca praktyk. Krótka informacja zwrotna po wizycie albo pod koniec dnia pomaga zobaczyć, co student zrobił dobrze, czego jeszcze nie rozumie i do czego powinien wrócić po zajęciach.

Dobre pytania nie muszą brzmieć jak egzamin. Można zapytać, dlaczego opiekun zaczął od danego badania, czemu zmienił ćwiczenie, co można było powiedzieć pacjentowi prościej albo na co zwrócić uwagę przy podobnej sytuacji. Taka rozmowa porządkuje obserwacje i pokazuje, że praktykant nie tylko patrzy, ale próbuje rozumieć decyzje podejmowane w gabinecie.

Po praktykach dobrze usiąść do krótkich notatek, zanim szczegóły z całego dnia zaczną się zacierać. Nie powinny zawierać danych ani szczegółów, które mogłyby pozwolić rozpoznać pacjenta. Lepiej zapisać pytanie do opiekuna, nowe pojęcie, reakcję pacjenta, sposób wytłumaczenia ćwiczenia albo temat do sprawdzenia w literaturze. Czasem wystarczy po powrocie do domu sprawdzić pojęcie, wrócić do anatomii, przypomnieć sobie przeciwwskazania albo porównać informacje z zajęć z tym, co wydarzyło się w gabinecie.

Dzięki temu praktyki nie zostają serią kolejnych obecności w placówce. Zaczynają zamieniać się w materiał do nauki, który student sam porządkuje: przez pytania, rozmowę z opiekunem i spokojny powrót do wiedzy po konkretnym przypadku.

Praktyki porządkują wyobrażenia o zawodzie

Pierwszy staż często zmienia sposób myślenia o fizjoterapii. Student może iść na praktyki z przekonaniem, że najbardziej interesuje go fizjoterapia sportowa, neurologiczna, ortopedyczna lub dziecięca, a potem zobaczyć, że codzienność w danym miejscu wygląda inaczej, niż zakładał. Czasem coś okazuje się ciekawsze, niż wydawało się na zajęciach. Czasem przeciwnie – dopiero kontakt z pacjentem, tempem dnia i organizacją pracy pokazuje, że dana ścieżka nie pasuje do jego oczekiwań.

Cennych wskazówek dostarcza nie tylko obserwacja przypadków klinicznych. Równie dużo można wyczytać z tego, jak wygląda cały dzień w placówce: ile czasu zajmuje rozmowa, ile dokumentacja, jak często terapeuta tłumaczy pacjentowi te same rzeczy, jak współpracuje z innymi specjalistami i ile samodzielności ma w danym miejscu. To pomaga zobaczyć różnice między pracą w szpitalu, prywatnym gabinecie, ośrodku rehabilitacyjnym, klubie sportowym czy poradni.

Dobrze wykorzystany staż nie musi od razu wskazać jednej specjalizacji. Może za to pomóc studentowi lepiej nazwać własne preferencje. Czy dobrze czuje się w szybkim tempie pracy? Czy woli dłuższy kontakt z jednym pacjentem? Czy interesuje go terapia manualna, edukacja, praca z dziećmi, osobami starszymi, sportowcami lub pacjentami po urazach? Właśnie z takich obserwacji mogą później wynikać bardziej świadome wybory kolejnych praktyk, kursów i pierwszych miejsc pracy. Podobny wniosek pojawia się w jakościowym badaniu dotyczącym początkujących fizjoterapeutów w Australii, w którym praktyki kliniczne były opisywane jako sposób sprawdzania możliwych ścieżek zawodowych i środowisk pracy.

Profesjonalizmu uczysz się krok po kroku

Z pierwszych praktyk student nie powinien wychodzić tylko z pieczątką na dokumentach. Dobry staż zostawia coś mniej widocznego: bardziej realistyczne spojrzenie na pracę z pacjentem. Po kilku dniach w gabinecie zaczyna się zauważać, że za pozornie prostą decyzją terapeuty stoi doświadczenie, za pytaniem pacjenta może kryć się lęk, a za przygotowaniem stanowiska – troska o czyjeś bezpieczeństwo.

Tego nie uczy się jednego dnia. Profesjonalizm w fizjoterapii powstaje powoli: z obserwacji, rozmów, błędów, pytań i wracania do wiedzy po konkretnych sytuacjach. Pierwszy staż jest dobrym początkiem, jeśli student wychodzi z niego bardziej uważny niż na starcie – wobec pacjenta, własnych granic, zasad pracy i odpowiedzialności, którą bierze się na siebie w kontakcie z drugim człowiekiem.

Źródła:

Autor: J.W.

wienia i Żywności.

Zapraszamy na bezpłatne warsztaty dla kobiet w ciąży i w okresie laktacji „Fakty i mity dotyczące karmienia piersią oraz rozszerzania diety niemowląt”. Zajęcia poprowadzi dr n. med. Klaudia Malikowska z Katedry Żywienia i Żywności.

Wydarzenie odbędzie się 27 maja 2026 r. o godz. 16:15 w Collegium Medicum Uniwersytetu Kaliskiego przy ul. Kaszubskiej 13.

Uczestniczki warsztatów dowiedzą się m.in.:

✔️ Jakie są aktualne zalecenia żywieniowe w okresie laktacji,

✔️ Czego unikać podczas karmienia piersią,

✔️ Czy Twoje dziecko jest gotowe na rozszerzanie diety,

✔️ Co zrobić, gdy dziecko mówi „nie”,

✔️ Jak zachęcić malucha do jedzenia,

✔️ Od jakich konsystencji zacząć,

✔️ Jak budować zdrowe nawyki żywieniowe,

✔️ Jakie są oficjalne rekomendacje (PTGHŻDZ, WHO, ESPGHAN),

✔️ Jakie płyny powinno spożywać niemowlę.

Udział w zajęciach jest bezpłatny, jednak w celach organizacyjnych prosimy o zgłoszenie:

☎️ 62 76 79 591 lub 📧 k.malikowska@uniwersytetkaliski.edu.pl

Zapisy trwają do 22 maja 2026 r.

Nowoczesne Centrum Symulacji Medycznej, sale wysokiej wierności, symulator ambulansu i specjalistyczne pracownie umiejętności klinicznych – to przestrzeń, w której już wkrótce studenci kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Kaliskim będą zdobywać doświadczenie w warunkach niemal identycznych z realną praktyką lekarską. Inwestycja o wartości blisko 15 mln zł realizowana jest dzięki środkom pozyskanym przez uczelnię z Krajowego Planu Odbudowy.

W ramach projektu pn. „Utworzenie, modernizacja i wyposażenie obiektów dydaktycznych w związku ze zwiększeniem limitów przyjęć na studia medyczne – Uniwersytet Kaliski im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego” przy ul. Kaszubskiej powstaje m.in. wieloprofilowe Centrum Symulacji Medycznej. Infrastruktura ta będzie wykorzystywana do prowadzenia nowoczesnego, opartego na symulacji kształcenia na kierunku lekarskim na poziomie przeddyplomowym.

Centrum umożliwi rozwój praktycznych kompetencji klinicznych oraz komunikacyjnych studentów w warunkach wysokiej wierności, przy jednoczesnym zachowaniu pełnego bezpieczeństwa procesu dydaktycznego. To przestrzeń, w której studenci będą mogli wielokrotnie ćwiczyć procedury medyczne, uczyć się pracy w zespole oraz podejmowania decyzji klinicznych bez ryzyka dla pacjenta. Jednocześnie centrum zapewni realizację zajęć zgodnie z obowiązującymi standardami kształcenia na kierunku lekarskim, co znacząco wzmocni jakość przygotowania przyszłych lekarzy – mówi prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Andrzej Wojtyła, rektor Uniwersytetu Kaliskiego.

Studenci będą mieli do dyspozycji m.in.:
• sale symulacji wysokiej wierności,
• symulator ambulansu,
• sale umiejętności technicznych,
• sale BLS i ALS,
• sale do sesji debriefingowych.

Infrastruktura umożliwi również przeprowadzanie egzaminów w formule OSCE, zapewniającej standaryzowaną i obiektywną ocenę kompetencji klinicznych.

W ramach projektu doposażenie w wysokospecjalistyczny sprzęt zyskają ponadto laboratoria: biofizyki, biologii molekularnej/biochemii, mikrobiologii, fizjologii, histologii oraz pracownia komputerowa. Zrefundowana zostanie także modernizacja sal dydaktycznych na potrzeby kierunków medycznych Collegium Medicum.

Realizacja projektu stanowi istotny krok w kierunku podniesienia jakości edukacji medycznej oraz zwiększenia liczby dobrze przygotowanych absolwentów kierunku lekarskiego. Dzięki nowoczesnej infrastrukturze Uniwersytet Kaliski wzmacnia swoją rolę jako ośrodek kształcenia przyszłych kadr medycznych – dodaje prof. Andrzej Wojtyła.

Głównym celem projektu jest zwiększenie liczby personelu medycznego oraz potencjału Uniwersytetu Kaliskiego w realizowanym programie studiów na kierunku lekarskim poprzez dostosowanie infrastruktury dydaktycznej i naukowej w latach 2021–2026, zgodnie z przyjętym Programem Rozwoju Uczelni, oraz dostosowanie warunków kształcenia na Uniwersytecie Kaliskim na kierunku lekarskim do standardu kształcenia na tym kierunku, zgodnie z art. 68 ust. 1 pkt 1–8 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Projekt realizowany jest w ramach konkursu D2.1.1 „Inwestycje związane z modernizacją i doposażeniem obiektów dydaktycznych w związku ze zwiększeniem limitów przyjęć na studia medyczne”, nabór 4.

Tytuł projektu
Utworzenie, modernizacja i wyposażenie obiektów dydaktycznych w związku ze zwiększeniem limitów przyjęć na studia medyczne – Uniwersytet Kaliski im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego

Dofinansowanie
14 988 104,40

Data rozpoczęcia
2022-11-01

Data zakończenia
2026-06-30

Fundusz
Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności

Program
Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności

Priorytet
Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia – część grantowa

Działanie
D2.1.1 Inwestycje związane z modernizacją i doposażeniem obiektów dydaktycznych oraz zwiększeniem liczby osób podejmujących studia medyczne

W dniach 14-16 kwietnia 2026 r. zawita do nas Mobilna Pracownia Holografii Medycznej VR/3D. Warsztaty są bezpłatne, ale trzeba się zapisać.

HOLO vectors – organizator wydarzenia zachęca studentów do udziału w 30-minutowych warsztatach hands-on. W ofercie:

  • praca z modelami anatomicznymi 3D przy użyciu nowoczesnej technologii,
  • ćwiczenie myślenia przestrzennego, orientacji w obrazowaniu 3D i precyzyjnego rozpoznawania struktur anatomicznych,
  • testowanie nowego standardu wizualizacji medycznej.

ZAPISZ SIĘ: HOLO vectors

Miejsce: ul. Toruńska 7, przed Oddziałem Chorób Zakaźnych w Kaliszu.

Ponad 20 prac wpłynęło na konkurs „Zdrowie na przystanku – Studenci dla życia”, organizowany przez Uniwersytet Kaliski we współpracy z Miastem Kalisz. Inicjatywa ma na celu promocję zdrowego stylu życia oraz zwiększenie świadomości mieszkańców w zakresie profilaktyki zdrowotnej poprzez kreatywne działania studentów. Najlepsze prace zostaną zaprezentowane w przestrzeni miejskiej – na przystankach autobusowych, gdzie będą pełnić funkcję informacyjną i edukacyjną.

Uczestnicy przygotowali projekty plakatów edukacyjnych, które poruszają tematykę m.in. profilaktyki chorób, zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej oraz dbania o zdrowie psychiczne. Podsumowanie konkursu i wręczenie nagród odbyło się 25 marca podczas II Mistrzostw Szkół Ponadpodstawowych w Pierwszej Pomocy o Puchar Rektora Uniwersytetu Kaliskiego.

Ta inicjatywa została zainspirowana pięknym projektem miasta Kalisza – fioletowym przystankiem przy Domu Pomocy Społecznej, który stał się symbolem troski o seniorów i osób potrzebujących wsparcia. Jako lekarz z wieloletnim doświadczeniem w ratowaniu życia, widziałem zbyt wiele sytuacji, gdy szybka pierwsza pomoc lub proste codzienne nawyki mogły zmienić losy pacjenta. Dlatego z osobistą satysfakcją patrzę, jak nasi studenci, autorzy kreatywnych prac, niosą to przesłanie dalej – na przystanki, ulice i do serc mieszkańców –  powiedział prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Andrzej Wojtyła, rektor Uniwersytetu Kaliskiego im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.

Organizatorzy zwrócili uwagę, że tego typu inicjatywy stanowią ważny element budowania świadomości społecznej oraz aktywizacji młodych ludzi.

– Kieruję podziękowania do pana rektora za ten partnerski projekt, który – mam głębokie przekonanie – daje nową jakość w mówieniu o pierwszej pomocy, chorobach cywilizacyjnych i sposobach radzenia sobie z nimi. Tego nigdy za wiele. Każda taka inicjatywa jest cenna i dziękuję autorom wszystkich prac za ten trud i serdeczne gratulacje dla laureatów – dodał Janusz Sibiński, naczelnik Wydziału Spraw Społecznych i Mieszkaniowych Urzędu Miasta Kalisza.

Decyzją jury nagrody zdobyli:

  • Beata Bogacka – za plakat Zawał serca – rozpoznaj objawy, ratuj życie, 
  • Maja Kolanowska – za plakat Udar mózgu – każda minuta ma znaczenie, 
  • Barbara Janiak, Damian Kucner, Eryk Kontecki – za plakat Cukrzyca typu 1 i 2 – poznaj różnice, zapobiegaj typowi 2,
  • Jagoda Roszak – za plakat Depresja i kryzysy psychiczne – nie jesteś sam, pomoc jest blisko,
  • Anna Chlasta – za plakat Pierwsza pomoc – każdy może uratować życie.

Najlepsze prace zostaną zaprezentowane w przestrzeni miejskiej – na przystankach komunikacji publicznej. Będzie je można podziwiać przez cały kwiecień i maj.

Dodatkowo, w oparciu o tematykę prac, odbędzie się także konferencja dla mieszkańców.

Fot. Filip Sieroński

Nagłe zatrzymanie krążenia, groźny wypadek na hulajnodze z urazem głowy, amputacja kończyny na budowie, objawy udaru mózgu u kobiety czy zasłabnięcie ciężarnej – z takimi wymagającymi i realistycznymi scenariuszami zmierzyli się uczestnicy II Mistrzostw Szkół Ponadpodstawowych w Ratownictwie Medycznym o Puchar Rektora Uniwersytetu Kaliskiego.

25 marca uczelnia ponownie stała się areną intensywnych symulacji ratowniczych. W zmaganiach wzięły udział nie tylko drużyny reprezentujące szkoły z Kalisza, ale także z Kępna, Krotoszyna i Kaczek Średnich (pow. turecki). – Z wielką radością i dumą otwieram dzisiaj II Mistrzostwa Szkół Ponadpodstawowych w Pierwszej Pomocy o Puchar Rektora Uniwersytetu Kaliskiego. Cieszy mnie obecność aż 14 drużyn z regionu – to świadectwo waszego entuzjazmu i zaangażowania w naukę ratowania życia. Witam serdecznie wszystkich uczniów, nauczycieli i opiekunów. Niech te zawody staną się dla was nie tylko rywalizacją, ale przede wszystkim lekcją solidarności i odpowiedzialności – powiedział, otwierając mistrzostwa, prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Andrzej Wojtyła, rektor Uniwersytetu Kaliskiego.

Głównym założeniem zawodów było bowiem doskonalenie praktycznych umiejętności ratowniczych oraz kształtowanie właściwych postaw w sytuacjach zagrożenia życia. Organizatorzy podkreślali, że najważniejsza jest gotowość do działania – umiejętność, która może uratować życie jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Liczyły się więc nie tylko wiedza i technika, ale przede wszystkim refleks, opanowanie oraz umiejętność współpracy pod presją czasu. Każdy z zespołów musiał przejść przez zestaw wymagających stacji zadaniowych, odzwierciedlających realne zdarzenia i wykazać się praktycznymi umiejętnościami m.in. w zakresie prowadzenia RKO, tamowania masywnych krwotoków, zabezpieczania urazów, rozpoznawania objawów stanów zagrożenia życia oraz udzielania pomocy w nagłych zdarzeniach medycznych i komunikacyjnych. Specjalnie przygotowane scenografie pozwalały uczestnikom poczuć się jak w prawdziwej akcji ratunkowej. Ważna była nie tylko poprawność działań, ale także umiejętność pracy zespołowej i komunikacji. Zwieńczeniem zmagań był test z wiedzy teoretycznej. Zadania przygotowali wykładowcy i zarazem doświadczeni ratownicy medyczni, co zapewniło wysoki poziom merytoryczny i realizm konkurencji: Tomasz Skrzypczyński, Błażej Piękny i Bartosz Bielan.

Zwycięzcami mistrzostw zostali:

I miejsce – Liceum Ogólnokształcące Nr I im. mjr Henryka Sucharskiego w Kępnie
II miejsce – Technikum św. Józefa w Kaliszu
III miejsce – Zespół Szkół Ekonomicznych im. Gen. Mieczysława M. Smorawińskiego w Kaliszu

Wręczono również nagrodę za najlepszą przyśpiewkę, która trafiła do kibiców Technikum św. Józefa w Kaliszu. Specjalne wyróżnienie otrzymała drużyna Zespołu Szkół Zawodowych im. Zesłańców Sybiru w Kaliszu, która – choć nieprzygotowana na tę konkurencję – przyśpiewkę i choreografię opracowała w ciągu kwadransa na korytarzu uczelni.  

Najlepsze drużyny otrzymały puchar rektora oraz fantomy dla swoich szkół. Jednak dla wielu uczestników najważniejszym osiągnięciem było zdobycie doświadczenia i pewności siebie w sytuacjach, które w realnym życiu mogą mieć kluczowe znaczenie.

Wydarzenie było również okazją do integracji młodzieży oraz rozwijania pasji związanych z ratownictwem i medycyną.

W mistrzostwach wzięły udział:

• Zespół Szkół Zawodowych im. Zesłańców Sybiru w Kaliszu
• Zespół Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich im. Janka Bytnara “Rudego” w Kaliszu
• Technikum św. Józefa w Kaliszu
• I Liceum Ogólnokształcące im. Adama Asnyka w Kaliszu
• Liceum Ogólnokształcące Nr I im. mjr Henryka Sucharskiego w Kępnie
• Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Kaliszu
• I Liceum Ogólnokształcące im. Hugona Kołłątaja w Krotoszynie
• III Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Kaliszu
• IV Liceum Ogólnokształcące im. Ignacego Jana Paderewskiego w Kaliszu
• Zespół Szkół Ekonomicznych im. Gen. Mieczysława M. Smorawińskiego w Kaliszu
• Zespół Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego w Kaczkach Średnich
• V Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego w Kaliszu
• II Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Kaliszu
• Zespół Szkół Techniczno-Elektronicznych w Kaliszu

Mistrzostwa poprowadziła Marta Nowicka. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu, a wsparli je sponosorzy:

  • Altamed
  • Fantom
  • MEDline combat
  • Wagromarket
  • Opel Sztukowski Kalisz
  • Colian
  • Biuro Podróży Antolczyk Travel
  • Remiza24
  • Morka
  • Laerdal
  • Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu
  • Volvo Grupa Lis

Fot. Filip Sieroński, AMP

Przełomowy projekt naukowy pt. „Poszukiwanie nowych biomarkerów endometriozy z użyciem technik omicznych” prowadzi Instytut Badań nad Zdrowiem Kobiety Uniwersytetu Kaliskiego. Projekt realizowany jest pod kierownictwem prof. Piotra Laudańskiego – Dyrektora Instytutu Badań nad Zdrowiem Kobiety oraz dr. hab. n. med. Cezarego Wojtyły.

Celem projektu jest stworzenie biobanku materiału biologicznego pochodzącego od kobiet, u których podczas zabiegu ginekologicznego rozpoznano endometriozę (grupa badana) oraz od kobiet, u których podczas zabiegu endometriozy nie stwierdzono (grupa kontrolna). Zebrany materiał zostanie następnie poddany zaawansowanym analizom z użyciem technik omicznych – nowoczesnych metod badawczych umożliwiających jednoczesną analizę tysięcy cząsteczek biologicznych. Nadrzędnym celem jest opracowanie nieinwazyjnego testu diagnostycznego endometriozy, który mógłby w przyszłości pomóc milionom kobiet na całym świecie.

Uniwersytet Kaliski pełni rolę ośrodka koordynującego ten ogólnopolski projekt badawczy, w którym uczestniczy kilkanaście ośrodków rekrutujących pacjentki z całej Polski. Są to między innymi: Warszawski Uniwersytet Medyczny, Warszawski Instytut Zdrowia Kobiet, Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu, Centrum Medyczne Angelius Provita w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, Uniwersytet Jagielloński – Collegium Medicum w Krakowie, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, Gdański Uniwersytet Medyczny oraz Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Co więcej, Uniwersytet Kaliski jako jedyny ośrodek z Polski został włączony do światowego programu badań nad endometriozą EPHect (Endometriosis Phenome and Biobanking Harmonisation Project), prowadzonego przez Światową Fundację Badań nad Endometriozą (World Endometriosis Research Foundation). Lista zarejestrowanych ośrodków z całego świata dostępna jest na stronie: https://www.ephect.org/centres-using-ephect-tools/. Prof. Piotr Laudański i dr hab. n. med. Cezary Wojtyła od kilku lat prowadzą w naszej uczelni zaawansowane prace badawcze nad poszukiwaniem nowych biomarkerów endometriozy z użyciem technik omicznych. W tym czasie powstało kilkanaście prac opublikowanych w prestiżowych międzynarodowych czasopismach naukowych z zakresu medycyny, potwierdzając wysoki poziom i znaczenie prowadzonych badań. Efekty tych prac zostały zaprezentowane podczas III Ogólnopolskiej Konferencji Endometriozy, która odbyła się w dniach 6–7 marca 2026 r w Krakowie. Gospodarzem konferencji był prof. Paweł Basta z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a jednym ze współorganizatorów – prof. Piotr Laudański. Wydarzenie zgromadziło znamienitych ekspertów z całego świata, w tym m.in. z Austrii, Włoch, Turcji i USA. Jedna z sesji naukowych pt.: „Etiopatogeneza endometriozy – Święty Graal ginekologii, w poszukiwaniu biomarkerów endometriozy” – poświęcona była właśnie tematyce poszukiwania nowych biomarkerów. Podczas tej sesji prof. Piotr Laudański wygłosił wykład pt. „Biomarkery endometriozy – historia badań i najnowsze doniesienia”, omawiając m.in. dotychczasowe osiągnięcia w zakresie badań nad poprawą diagnostyki endometriozy, w tym efekty prac prowadzonych w Uniwersytecie Kaliskim, natomiast dr hab. n. med. Cezary Wojtyła zaprezentował wykład pt. „Multiomika w badaniach nad endometriozą – wyniki wstępne”, przedstawiając najnowsze wyniki badań w zakresie analiz multiomicznych w endometriozie.

Zebranie Naukowe Oddziału Poznańskiego Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego odbyło się w sobotę na Uniwersytecie Kaliskim. Zaproszeni eksperci omawiali zagadnienia związane z diagnostyką i terapią.

Inicjatorem wydarzenia jest dr Ireneusz Urbaniak, prezes Oddziału Poznańskiego Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego, kierownik Oddziału Urazowo-Ortopedycznego w kaliskim szpitalu, ale również wykładowca Uniwersytetu Kaliskiego. 

– Jest mi niezmiernie miło powitać państwa w tym wyjątkowym miejscu – powiedział dr Ireneusz Urbaniak. – Dziękuję, że przyjęliście zaproszenie i zdecydowaliście się wziąć udział w tym zebraniu naukowym, podczas którego wystąpią wyjątkowi eksperci – każdy mówca był lub jest członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego. Chcę podziękować również władzom uniwersytetu z rektorem, prof. Andrzejem Wojtyłą na czele, za to, że umożliwiły nam zorganizowanie obrad w tym wyjątkowym miejscu.

– Cieszy mnie, że w tym prestiżowym miejscu spotkają się wyjątkowi naukowcy, którzy chcą się dzielić swoim doświadczeniem – powiedział rektor Uniwersytetu Kaliskiego, prof. Andrzej Wojtyła. – Jesteśmy najmłodszym uniwersytetem w Polsce, którzy powstał na bazie Akademii Kaliskiej i wcześniejszej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Chcę, żeby uczelnia, którą kieruję, była klasycznym uniwersytetem i robimy wszystko, by tak się właśnie stało. Nasza oferta jest zróżnicowana, a sama uczelnia ma Wydział Prawa, Wydział Medyczny i Nauk o Zdrowiu, Wydział Politechniczny oraz Wydział Nauk Społecznych. Jak pewnie wielu z państwa wie, od trzech lat kształcimy lekarzy, a z tym wiąże się przekształcanie w szpitalach niektórych oddziałów – w oddziały kliniczne. Myślę, że przyczyni się to do poprawy warunków w tych placówkach. Życzę wam owocnych obrad i zachęcam do zwiedzania tego wspaniałego obiektu.

W sumie podczas zebrania naukowego wystąpiło czterech ekspertów: prof. Leszek Romanowski wygłosił wykład ,,Kocham nerwy”, prof. Marek Synder ,,Ból po alloplastyce stawu biodrowego”, prof. Andrzej Bohatyrewicz ,,Alloplastyka stawu biodrowego – dokąd zmierzamy” a prof. Tomasz Mazurek ,,Zastarzałe uszkodzenie ścięgien zginaczy ręki – możliwości rekonstrukcyjne na podstawie badań klinicznych i biomechanicznych”. Co ważne – każde wystąpienie kończyło się dyskusją i możliwością zadania pytań.